Przedstawicielom rynku kapitałowego nie podoba się pomysł dotyczący zakazu inwestowania przez wszystkich pracowników powszechnych towarzystw emerytalnych, na który wpadło ministerstwo pracy. Zakaz miałby dotyczyæ małżonków i dzieci tych osób oraz mieszkających z nimi krewnych i powinowatych. - Wydaje się, że nie ma podstaw do zastosowania tak szerokiego zakazu. Nie znam przykładów podobnych regulacji na świecie - mówi Ewa Lewicka-Banaszak, prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych. Dodaje, że większość PTE stosuje standardy ostrożnościowe, które uniemożliwiają wystąpienie konfliktu interesów.

Towarzystwa emerytalne, tak jak i towarzystwa funduszy inwestycyjnych mają regulacje wewnętrzne, dotyczęce inwestowania pracowników na rachunek własny. Tworzą też listy restrykcyjne określonych papierów wartościowych. Przy większych kwotach inwestycji pracownicy muszą dostać zgodę inspektora nadzoru.

Podobnym standardom podporządkowują się brokerzy. Zatrudnieni w domach maklerskich nie mogą inwestować w akcje spółek, które dana firma analizuje i dla których wydaje rekomendacje. Powinni także posiadać rachunek inwestycyjny tylko w tym domu, w którym pracują.

Obostrzenia obowiązują także w instytucjach nadzorczych (projekt resortu pracy zakłada, że podobne przepisy stosują się także do pracowników nadzoru emerytalnego). W Komisji Papierów Wartościowych i Giełd pracownicy nie mogą inwestować (poza pewnymi wyjątkami) w instrumenty finansowe, dopuszczone do obrotu giełdowego. Osoby pracujące na giełdzie muszą informować o posiadanych rachunkach inwestycyjnych i transakcjach.