Wczoraj na rynku polskiego długu byliśmy świadkami kontynuacji wzrostu rentowności. Dopiero pod koniec dnia rentowność nieznacznie spadła i ukształtowała się na poziomie 4,86 proc. dla obligacji dwuletniej OK0808, 5,27 proc. dla pięcioletniej PS0511 i 5,48 proc. dla dziesięcioletniej DS1015. Głównym powodem rozpoczęcia sesji od spadku kursów były wypowiedzi Andrzeja Leppera o możliwości rozpisania wcześniejszych wyborów w przypadku gdyby rząd nie dokonał postulowanych przez Samoobronę zmian do założeń budżetowych, dotyczących zwiększenia wydatków socjalnych i na rolnictwo.

Zgodnie z oczekiwaniami rynku RPP, pozostawiła stopy procentowe bez zmian, w tym główną referencyjną na poziomie 4 proc. W swoim komunikacie RPP zapowiedziała zgodnie z oczekiwaniami, że lipcowa projekcja inflacyjna wskazuje na szybszy wzrost cen niż zakładała projekcja kwietniowa. Mimo to większość ekonomistów nie przewiduje podwyżki stóp procentowych wcześniej niż w połowie przyszłego roku. Sądzę jednak, że poważnym zagrożeniem dla rynku mogą być w najbliższych dniach zawirowania na scenie politycznej oraz sytuacja w regionie.