Polska gospodarka może rozwijać się w drugim półroczu w tempie 5,5 procent rocznie. PKB mógłby rosnąć nawet szybciej, gdyby firmy zdecydowały się więcej inwestować.
Indeks biznesu PKPP "Lewiatan" odnotował w lipcu kolejny skok w górę i pobił historyczne rekordy, zarówno w ujęciu rocznym, jak i kwartalnym. Wskaźniki wzrosły w lipcu o 3-4 punkty i wyniosły - odpowiednio - 75 i 73 pkt. Na podstawie tych wyników analitycy ekonomiczni "Lewiatana" przewidują, że PKB w drugim półroczu będzie nawet szybszy niż obecnie. Oznacza to, że przedsiębiorstwa będą zarabiały coraz więcej. Jednak zdaniem ekspertów, większe zyski wcale nie muszą skłonić firm do inwestycji.
- Mamy wszystko: rosnący popyt wewnętrzny, coraz większy eksport i stabilną inflację - mówi Stanisław Kubielas, ekspert ekonomiczny "Lewiatana". - Nadal jednak te stabilne wskaźniki gospodarcze nie pociągają za sobą tego, na co czekamy od dwóch lat, czyli wzrostu inwestycji - uważa. Opinię tź eksperci popierają danymi z NBP. Wynika z nich, że chociaż kredyty polskich przedsiębiorstw pozostają na stabilnym poziomie (w maju wyniosły ok. 130 mld złotych), to utrzymywane przez nie depozyty cały czas rosną. Teraz firmy z przechowywanych w bankach środków mogłyby spłacić już prawie 80 proc. swojego zadłużenia. - Pozytywne jest to, że przedsiębiorstwa nie przeznaczają zysków na konsumpcję. Nadal jednak boją się inwestować - uważa Małgorzata Starczewska-Krzystoszek, analityk "Lewiatana".
- Przyczyną tego jest niestabilność warunków gospodarowania - mówi M. Starczewska-Krzysztoszek. - Nie chodzi tylko o bariery prawne. Wys-tarczyłoby, żeby rząd informował o strategii gospodarczej na najbliższe 2-3 lata. Gdy-byśmy dokładnie wiedzieli, jakie zmiany nastąpią, a jakich nie trzeba się obawiać, moglibyśmy dokładnie zaplanować działalność gospodarczą - wyjaśnia.