Wczorajsza sesja potwierdziła, że w dalszym ciągu notowania euro względem dolara mają duży wpływ na wartość złotego. Po południu, gdy dolar zaczął odrabiać straty wobec wspólnej waluty, również złoty oddał większość wcześniejszych zysków wobec euro i dolara. Ostatecznie dzień skończył się nieznacznym wzmocnieniem złotego. Ostatnie dwa miesiące notowań EUR/USD można zamknąć pomiędzy liniami biegnącymi po szczytach i dołkach z czerwca i lipca. To kluczowe poziomy wyznacza przy 1,25 oraz 1,275. Przekroczenie któregoś z nich powinno zdecydować o kierunku ruchu w kolejnych tygodniach. Prawdopodobne jest jednak, że na rozstrzygnięcie przyjdzie jeszcze trochę poczekać. Dolarowi nie sprzyjają perspektywy zatrzymania podwyżek kosztów pieniądza, ale na jego korzyść wciąż działa dysparytet stóp.
Złoty wzmocnił się przez ostatnie 4 tygodnie wobec koszyka walut złożonego po połowie z dolara i euro o prawie 5 proc. W dwóch poprzednich przypadkach taka dynamika ruchu poprzedzała ustanowienia przez naszą walutę lokalnej górki.