Żyjący na przełomie XIX i XX wieku niemiecki historyk i ekonomista Max Weber, w kluczowym dla swojego dorobku naukowego dziele twierdził, że podstawowe znaczenie dla powstania i rozwoju systemu kapitalistycznego miała etyka protestancka. Według Webera, duch kapitalizmu zrodził się z duchowości reformacji religijnej. Na ile życie religijne społeczeństwa może wpływać na funkcjonowanie gospodarki.
Większość Polaków deklaruje przynależność do Kościoła katolickiego. Warto zwrócić uwagę, że w podstawowym zbiorze zasad moralnych, na którym jest on oparty, czyli dekalogu, znajduje się potwierdzenie głównego filaru gospodarki rynkowej. Przykazanie "nie kradnij" traktować należy w tym sensie jako wezwanie do poszanowania i ochrony własności prywatnej. Politycy, publicznie określający się jako katolicy, nie powinni zatem wspominać nawet o jakiejkolwiek renacjonalizacji, a wspieranie prywatyzacji powinno być dla nich ważne także z moralnego punktu widzenia.
Kolejne z dziesięciorga przykazań - "nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu" - powiązać można z innym problemem gospodarczym, którym jest uczciwość w prowadzeniu interesów. Zarówno z teorii ekonomii, jak i badań empirycznych wynika, że ryzyko gospodarcze związane z nieprzestrzeganiem zawartych w kontraktach zapisów oraz prowadzenie przewlekłych sporów i procesów gospodarczych każdego roku kosztują nas wiele miliardów utraconego potencjalnego przyrostu PKB. Zwykła ludzka prawdomówność oraz unikanie złych intencji mogłyby ustrzec przed konfliktem sumienia i wymiernymi stratami finansowymi.
W katechizmie Kościoła katolickiego można odnaleźć również m.in. listę tzw. grzechów wołających o pomstę do nieba. Wśród nich, na równi z zabójstwem i sodomią, wymienione jest wstrzymywanie zapłaty pracownikom. W obliczu poprawiającej się sytuacji na rynku pracy problem niewypłacania wynagrodzeń przez pracodawców nieco się zmniejszył. Pamiętać jednak należy, że zasadniczo podobny charakter jak wstrzymywanie zapłaty pracownikom ma również wstrzymywanie zapłaty należności kontrahentom. Nadmienić w tym miejscu trzeba, że zatory płatnicze przyczyniły się nie tylko do upadku wielu przedsiębiorstw, ale przede wszystkim poprzez spowolnienie obrotu gospodarczego powodują spadek tempa rozwoju gospodarki.
Jednym z poważniejszych hamulców rozwoju, zwłaszcza drobnej przedsiębiorczości, od lat jest zawiłość tworzonych procedur administracyjnych, niejednoznaczność przepisów oraz możliwość wielorakiej ich interpretacji. A przecież Ewangelia wyraźnie przytacza słowa: "Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest od złego pochodzi". Zastanawiać się można, czy twórcy prawa o tym nie słyszeli, czy po prostu w to nie wierzą. Może zainteresowaliby się, jaką opinię na ten temat mają przedsiębiorcy?