Kwota wypłacana inwestorom przez spółki giełdowe rośnie z roku na rok. W 1998 było to jedynie 0,66 mld zł, a rok temu już 6,8 mld zł (ponad 10 razy więcej). W tym roku spółki giełdowe planują wypłacenie inwestorom około 12 miliardów złotych. Co jest przyczyną tak ogromnego wzrostu popularności dywidend wśród firm notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie?
W sytuacji gdy trwa hossa, a akcje drożeją o kilkadziesiąt procent rocznie, niewielu inwestorów jest zainteresowanych dodatkowymi zyskami, jakie można osiągnąć dzięki dywidendom. Jednak gdy wzrost indeksów traci impet, nawet kilka procent zysku z wypłat może okazać się atrakcyjnym kąskiem.
Bezpieczny zysk?
Akcjonariusze cenią sobie spółki płacące dywidendy. Choćby dlatego, że firmom stale dzielącym się zyskiem z akcjonariuszami, przypisuje się zdolność do regularnego osiągania zysków. Spore poczucie bezpieczeństwa daje fakt, że wysokość dywidend jest zupełnie niezależna od dochodów ze wzrostów kursów akcji. Jest to jednak wrażenie dość złudne, ponieważ w rzeczywistości wysokość wypłat zależy zwykle od wyników firmy, a te przewidzieć jest często nie łatwiej niż kształtowanie się samego kursu.
Miarą atrakcyjności dywidendy jest tzw. stopa dywidendy. Liczy się ją, dzieląc dywidendę przypadającą na jedną akcję przez cenę akcji. Im jest ona wyższa, tym korzystniejsza dla akcjonariuszy. W ostatnich latach przeciętna stopa dywidendy dla spółek giełdowych wahała się w przedziale 2,3-6 proc. Jest to stosunkowo niewiele dla osób, które szukają w dywidendach bezpiecznego sposobu lokowania kapitału. Zwłaszcza gdy jako alternatywę przyjmiemy inwestycje w niemal pozbawione ryzyka obligacje skarbowe. Jedynie w 2005 roku przeciętna stopa dywidendy dla płatników była wyższa niż średnia roczna rentowność 10-letnich obligacji Skarbu Państwa. Wcześniej kształtowała się ona z reguły na wyraźnie niższym poziomie niż zyski, jakie można zdobyć z obligacji. Z drugiej strony, nie jest wykluczone, że gdy utrzymają się niskie stopy procentowe, a spółki wciąż coraz chętniej będą wypłacać część zysku akcjonariuszom, ta sytuacja wkrótce się zmieni. Tym bardziej że na zachodzie dywidendy oferowane udziałowcom przez firmy są z reguły sowitsze, a polityka dywidendowa dużo stabilniejsza. Pod tym względem jesteśmy wciąż daleko w tyle za rozwiniętymi rynkami.