Sztuką w polityce podatkowej nie jest tylko wprowadzenie właściwych rozwiązań, ale ich zaplanowanie w odpowiednim czasie i skoordynowanie z szerszym pakietem reform gospodarczych. Dwa kraje - Słowacja i Rumunia - są dobrymi przykładami.

Na Słowacji reforma podatkowa w powszechnym odczuciu okazała się sukcesem. Wprowadzenie quasi-liniowego podatku od dochodów osobistych zastąpiło "barokowy" system z wieloma progami i prorodzinnymi ulgami. Piewcom liniowego podatku warto jednak przypomnieć, że zmniejszenie opodatkowania w PIT zostało z nawiązką skompensowane przez równoległe wprowadzenie jednolitej stawki VAT oraz obcięcie wydatków socjalnych. W rezultacie Słowacja odnotowała w pierwszym kwartale 2004 roku nadwyżkę budżetową. Zatem nie przyspieszenie wzrostu gospodarczego, ale od początku zbilansowana od strony budżetowej reforma finansów była źródłem słowackiego sukcesu.

Inaczej reformę podatkową wprowadzono w Rumunii. Od stycznia 2005 roku rząd, zgodnie z przedwyborczymi obietnicami, dokonał znacznej obniżki podatków. Wprowadzono jedną stawkę podatkową PIT w wysokości 16 procent, rezygnując z dwóch stawek 18 i 40 procent. Widoczna na początku roku utrata wpływów budżetowych wymusiła w połowie roku podwyżkę podatku akcyzowego i wprowadzenie podatku od dochodów z oszczędności. Strata podatkowa wynosząca ponad 1,5 proc. PKB, w stosunku do wpływów podatkowych, jakie można było osiągnąć bez wprowadzenia obniżki w PIT, w większości została skompensowana przez wzrost wpływów z VAT. Ten ekstradochód Rumunia zawdzięczała zwiększonym wydatkom konsumpcyjnym, którym po stronie podaży odpowiadał wzrost importu. W rezultacie za "uratowanie" wpływów podatkowych Rumunia zapłaciła pogorszeniem o ponad 1 procent PKB bilansu handlowego. Zachwianie prognoz wpływów podatkowych w 2005 roku spowodowało odsunięcie w czasie redukcji składki na ubezpieczenie społeczne. Rumuński "ZUS" należy do najwyższych wśród krajów Europy Centralnej i wynosi 49,5 procent płacy brutto. Na razie wysokie tempo wzrostu gospodarczego pozwala utrzymać niski poziom bezrobocia, poniżej 6 procent. W długim okresie, mając na uwadze realną aprecjację leja zarówno w relacji do inflacji, jak i płac, nie będzie można utrzymać konkurencyjności rumuńskiej gospodarki bez obniżenia kosztów ubezpieczenia społecznego.

Zmiany podatkowe w Rumunii i na Słowacji pokazują, że przygotowania reform należy dokonywać z "budżetowym ołówkiem" w ręku. I to dobrze zaostrzonym.

Zastępca dyrektora wykonawczego MFW