Przychody sprzedawcy odzieży i sprzętu sportowego wzrosły w drugim kwartale br. o 31 proc., do 16,9 mln zł. Strata operacyjna Intersportu zwiększyła się z 1,11 mln zł do 1,69 mln zł. Giełdowa spółka straciła netto 1,45 mln zł, podczas gdy przed rokiem notowała 1,02 mln straty. - W firmie nie dzieje się nic złego. Rozwijamy się zgodnie z planem. Wpływ na wysokość straty ma sezonowość i otwieranie nowych salonów - mówi Iwona Książek, kierownik działu informacji spółki. Po pierwszym półroczu Intersport zanotował 50,9 mln zł przychodów i 0,73 mln zysku netto (przed rokiem odpowiednio 42,9 mln zł i 0,73 mln).
- Osiągnięcie 115 mln przychodów w br. jest jak najbardziej aktualne. Zysk netto będzie co najmniej na poziomie ubiegłorocznym (2,5 mln zł - przyp. red.) - dodaje I. Książek.
Paweł Szydłowski, autor raportu analitycznego z DM Penetrator, komentuje: - Podtrzymuję swoją roczną prognozę 4,8 mln zł zysku netto. Drugi kwartał jest zawsze wyraźnie słabszy od pierwszego i czwartego (są najlepsze z uwagi na sezon zimowy - przyp. red.) - wyjaśnia.
Wzrost kosztów Intersportu związany był z otwarciem sklepów w CH Manufaktura w Łodzi i CH Madison w Gdańsku (12. salon spółki ruszył 1 lipca br.). Negatywnie na wynik finansowy wpłynęły też wydatki związane z debiutem giełdowym i wdrożeniem systemu wspomagajacego zarządzanie (ERP). Do końca 2006 roku firma planuje otwarcie jeszcze dwóch salonów: w Warszawie i w Krakowie. W kolejnych latach spółka zamierza uruchamiać około 5 sklepów rocznie, tak aby na koniec 2008 roku dysponować siecią 22 salonów. Na zamknięciu wtorkowych notowań jedna akcja Intersportu kosztowała 8,65 zł.