Niemiecki eksport wzrósł w czerwcu bardziej, niż spodziewali się ekonomiści. Dynamiczny rozwój światowej gospodarki zapewnia wciąż duży popyt na takie towary jak samochody czy chemikalia produkowane w największej europejskiej gospodarce.
Sprzedaż zagraniczna po uwzględnieniu zmian sezonowych i różnic w liczbie dni roboczych była w czerwcu o 1,5 proc. większa niż w maju, kiedy odnotowano spadek eksportu o 1,6 proc. - poinformował wczoraj Federalny Urząd Statystyczny w Wiesbaden. Ekonomiści prognozowali wzrost eksportu o 1 proc.
Wartość czerwcowego eksportu to 73,5 mld euro, o 7 proc. więcej niż w takim samym miesiącu przed rokiem. Import wzrósł w stosunku rocznym o 15,8 proc., o czym przesądziły przede wszystkim coraz wyższe ceny ropy naftowej i innych surowców. Nadwyżka w handlu zagranicznym wzrosła w czerwcu do 13,3 mld euro, z 13 mld euro w maju.
Lepsze wyniki działalności zagranicznej pozwalają niemieckim spółkom zwiększać wydatki inwestycyjne w kraju, co stwarza miejsca pracy i poprawia nastroje konsumentów, gdyż gospodarka jest na najlepszej drodze do odnotowania tempa wzrostu najszybszego od 2000 r. Potwierdzeniem dobrego klimatu inwestycyjnego w Niemczech są na przykład wyniki największego w tym kraju producenta cementu, spółki HeidelbergCement. W II kwartale jej zysk wzrósł o 59 proc.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy podniósł prognozę wzrostu niemieckiego PKB w tym roku do 1,4 proc., z 1,3 proc., i przewiduje, że światowy wzrost też będzie "nieco szybszy" niż wcześniej zakładane przez MFW 4,9 proc.