Koniec ubiegłego tygodnia i początek obecnego to spadek indeksu największych spółek do poziomu średniej kroczącej z 15 tygodni. Jej bieżąca waga nie jest duża, ale ostatnia słabość rynku powoduje, że nim wrócimy myślami do poziomu 3350 pkt, najpierw trzeba będzie skupić się na najbliższych wsparciach. W układzie dziennym w poniedziałek obroniła się średnia krocząca ze 100 sesji, ale sam indeks znalazł się już pod poziomem SK-15. Spadek indeksu o 10 proc. nastąpił szybciej i łatwiej niż poprzedzający go wzrost. Świadczy to o tym, że utrzymanie wartości
WIG20 znacznie powyżej 3000 pkt będzie na razie trudne. Szczególnie że wskaźniki dosyć zgodnie potwierdziły spadek indeksu i wygenerowały wstępne sygnały sprzedaży (np. MACD i Ultimate). W krótkim terminie największe znaczenie dla notowań ma fakt, że w ostatni czwartek WIG20 spadł poniżej linii trendu, zaczepionej o dzienne minima z 13 czerwca i 18 lipca. Jeśli cały wzrost indeksu trwający od początku czerwca traktować jako impuls ?B" w ramach zygzaka korygującego trend w średnim terminie, to należałoby teraz oczekiwać spadku do poziomu około 2400 pkt. To oczywiście scenariusz bardzo negatywny, trudny chyba do zrealizowania z przyczyn fundamentalnych. Choć należy pamiętać, że spadek do poziomu np. SK-45 zrodzi obawy o po pierwsze, wyłącznie korekcyjny ruch wzrostowy do linii trendu, a po drugie, o możliwość powstania na wykresie formacji głowy z ramionami, która definitywnie kończyłaby impuls wzrostowy w ramach korekty wyższego rzędu. Tym samym mając na względzie ryzyko spadków warto być czujnym i wypatrywać ww. formacji, ewentualnie pozostawać aktualnie poza rynkiem. Zrozumiałe, że wspomniana linia trendu krótkookresowego była na tyle stroma, że tak wysoka dynamika ruchu wzrostowego była nie do utrzymania w dłuższym terminie. W zasadzie to jedyny
poważny argument, który przemawia aktualnie za kupującymi.
Również skala jej przełamania nie jest na razie znacząca. Jednakże spadek poniżej niej nawet optycznie nie wygląda najlepiej i obawiam się, że zmienia przynajmniej
trochę nastawienie graczy do