Ceny aluminium od miesiąca oscylują wokół poziomu 2500 USD za tonę i nic nie zapowiada większych zmian w najbliższym czasie. Nie zanosi się bowiem na gwałtowne zwiększenie zapotrzebowania na ten metal, choćby dlatego, że na półkuli północnej trwają letnie wakacje i wiele fabryk po prostu zamknięto. Nic nie zapowiada też nagłych kłopotów po stronie dostaw aluminium.
Większość uczestników rynku metali i analityków tej branży spodziewała się wczoraj, że Fed nie podniesie stóp, co powinno sprzyjać rozwojowi amerykańskiej gospodarki, a tym samym przyczynić się do wzrostu popytu na surowce, w tym również na aluminium. Oczekiwania te były jednak ostrożne, bo nie brakowało opinii, że Fed jednak stopy podniesie ze względu na groźbę inflacji podsycaną niemal nieustannie rosnącymi cenami ropy naftowej. Poza tym skutki jakiejkolwiek decyzji Fed na rynku metali mogą być odczuwalne dopiero za kilka miesięcy, tak więc na razie cena aluminium z tego powodu nie powinna się zmieniać.
Natomiast ze strony podaży tego metalu nadeszła wczoraj dobra wiadomość. Amerykańska firma Century Aluminium poinformowała o ratyfikowaniu trzyletniego kontraktu z pracownikami, co umożliwi wznowienie produkcji w jednej z hut w Zachodniej Wirginii. Od 29 lipca trwał tam strajk.
Wczoraj po południu za tonę aluminium w kontraktach trzymiesięcznych płacono na Londyńskiej
Giełdzie Metali 2567 USD, o 12 USD więcej niż na