Koncern naftowy British Petroleum zamknął już połowę pola eksploatowanego na Alasce, po wycieku ze skorodowanego rurociągu. Jeszcze pompuje tam
200 tys. baryłek dziennie,
ale planuje zaprzestanie
eksploatacji całego złoża. Brytyjczycy muszą wymienić rury na odcinku 16 mil. Akcje spadały piąty
dzień.