Budopol odzyskał swoją spółkę zależną Budopol-Racławicka. Jest ona właścicielem nieruchomości, w której giełdowa firma ma siedzibę. Budopol w kwietniu podpisał warunkową umowę sprzedaży Racławickiej z firmą Mostostal-Export-Dom (MED). Jej wartość opiewała na 3 mln zł. MED wpłacił 2,95 mln zł zaliczki. W umowie zastrzeżono, że jeśli do końca sierpnia Budopol ją zwróci, do finalizacji umowy nie dojdzie.
W rzeczywistości transakcja zawarta była po to, żeby szybko zdobyć pieniądze na finansowanie bieżących budów. W kasie spółki było pusto, groziło jej bankructwo, a przygotowywana jeszcze w marcu emisja skierowana do MED nie mogła dojść do skutku. MED objął akcje dopiero na początku lipca. Inwestor zapłacił 7,5 mln zł, Budopol mógł więc zwrócić zaliczkę i "odzyskać" siedzibę.
Niebawem sytuacja finansowa budowlanej spółki powinna się zdecydowanie poprawić. Walne zgromadzenie podjźło uchwałź w sprawie dwóch emisji akcji. Walory będą sprzedawane po 1 zł. Najpierw Budopol wyemituje 1 mln walorów serii G, kierowanych do siedmiu menedżerów spółki (w tym prezesa Henryka Feliksa). Umowy objęcia akcji mają zostać podpisane do 25 bm. Walory trafią do obrotu giełdowego dopiero w 2009 roku.
Budopol wyemituje również 13 mln akcji serii H z prawem poboru (na jedną "starą" akcję przypadnie jedno pp). Zostanie ono ustalone 29 września. Najwięcej papierów przypadnie MED. Kontroluje 9,3 proc. akcji, a po rejestracji walorów objętych w lipcowej emisji jego udział wzrośnie do 66 proc. Z prawa poboru skorzysta prawdopodobnie cała siódemka menedżerów.
Publikacja uchwał NWZA nie wpłynęła pozytywnie na kurs. Spadł wczoraj o 1,3 proc., do 3,9 zł. Jednak 1 sierpnia, kiedy pojawiły się projekty uchwał o emisji, papiery spółki podrożały o 19 proc., do 3,6 zł.