Do 2010 roku produkcja aut w Polsce zwiększy się o 11,8 proc., do 689 tys. sztuk rocznie - prognozuje PricewaterhouseCoopers. To znacznie mniejszy wzrost niż oczekiwany w innych państwach regionu - w Słowacji (429 proc.) Czechach (81 proc.) czy na Węgrzech (67 proc.). Eksperci PwC uważają jednak, że przy braku nowych inwestorów to dobry wynik. - Wzrost będzie m.in. efektem rozpoczęcia produkcji nowych modeli w istniejących fabrykach - ocenia Piotr Wyszogrodzki, menedżer w zespole ds. sektora motoryzacyjnego. Fiat uruchamia w Tychach wytwarzanie nowej "pięćsetki". W 2008 r. z tamtejszych linii montażowych zjedzie nowy ford ka (wspólny projekt Fiata i Forda). Volkswagen zapowiada start z nowym modelem seat inca.

Prognozowana przez PwC dynamika rozwoju może być wyższa, jeżeli ruszy fabryka na Źeraniu. Są również szanse na nową inwestycjź koreańskiego Daihatsu. Koncern szuka lokalizacji dla produkcji małych aut osobowych.Większość wytwarzanych u nas aut idzie na eksport. Rynek polski jest mało chłonny. W 2005 r. sprzedano w kraju 235 tys. nowych samochodów. Do końca lipca br. - 139 tys., o 3,2 proc. mniej niż przed rokiem.