Niektóre sesje najlepiej pozostawić bez komentarza, bo można popełnić faux pau i np. środowe wahania tłumaczyć jedynie "reakcją GPW na posiedzenie FOMC",
albo tak jak w czwartek "reakcją na wzrost zagrożenia terrorystycznego". Gdy słyszę takie opinie, odnoszę wrażenie, że żyję w innym świecie i oglądam jakieś inne notowania. Oczywiście nie oznacza to jednocześnie, że powyższe wydarzenia należy ignorować (choć technicy mogą mieć inne zdanie), ale często mają one faktycznie niewielki wpływ na giełdowe kursy i służą jedynie medialnemu uzasadnieniu giełdowych fluktuacji. Czytelnikom "Gazety Wyborczej" (bez obrazy) i kilkunastu portali trudniej podać informację o dziwnym wzroście wywołanym transakcjami zainicjowanymi przez arbitrażystów, które na kolejnej sesji były odwracane i wywołały analogiczny mocny spadek. Proszę od razu odnotować, że ten spadek był na znacznie mniejszym obrocie.
Czy z ewentualnym uzasadnieniem wzrostu byłby problem? Nic prostszego - można byłoby zarówno pochwalić dzielną angielską policję, która skutecznie zapobiega atakom i pokazuje, że zagrożenie terrorystyczne jest coraz mniejsze, a już argument o tym, że spadająca ropa (niższe zapotrzebowanie na paliwo lotnicze ze względu na spadek popytu na usługi) obniży presję inflacyjną, a więc oddali
perspektywy podwyżki stóp przez banki centralne, byłby nie do podważenia przez jakiegokolwiek pesymistę. Kto nie wierzy, niech poczeka do następnego medialnego wydarzenia lub niech przypomni sobie reakcję giełd w czasie zamachów na metro w Anglii i w pociągach w Hiszpanii.
Dzisiaj o wydarzeniach w Stanach czy Londynie nikt już nie będzie pamiętać. Wyniki poda "1/3" WIG20 (patrząc na procentową wagę spółek w indeksie - PKO BP (13,9 proc.) PKN (9,6 proc.), Lotos (4,2 proc.) oraz PGNiG (4,8 proc.)) i właśnie to zawładnie warszawskim parkietem. Wszystkie fundusze będą musiały szybko przemyśleć strategie na weekend, bo to nie tylko teoretycznie "czterodniowy" weekend (we wtorek GPW nie pracuje), ale właśnie we wtorek w USA trochę po złości mamy publikację inflacji PPI, indeksu NY Empire State Index, oraz