Gdyby nie przymusowe przewalutowanie (z dolarów na złote) kredytu w BRE Banku, zysk brutto grupy Redan, sprzedającej odzież m.in. pod marką Top Secret i Troll, wyniósłby w II kwartale prawie 3 mln zł. Ponieważ jednak BRE nie zaakceptował porozumienia spółki z bankami, Redan musiał mu zapłacić karne odsetki i uwzględnić różnice kursowe, wynikające z przewalutowania. To kosztowało go 2,7 mln zł. W efekcie zysk brutto wyniósł jedynie 0,23 mln zł. Przed rokiem było jednak znacznie gorzej - strata sięgała 6,6 mln zł.

W II kwartale tego roku grupa poniosła 0,94 mln zł straty netto. Przychody ze sprzedaży wzrosły rok do roku o blisko 15 proc., do 68,5 mln zł.

W całym półroczu strata netto sięgnęła 6,58 mln zł, w 2005 r. była o 2,19 mln zł wyższa. Od stycznia do końca czerwca łódzka firma sprzedała ubrania za 118,5 mln zł (wzrost o 7,5 proc.). Jak wypadnie drugie półrocze i kolejne lata? - Prawdopodobny jest zysk, jak również strata - mówi prezes firmy, Piotr Kulawiński.

Spółka twierdzi, że ma zapewnione finansowanie. Do końca września zamierza sprzedać biurowiec w Łodzi. Pieniądze z tej transakcji mają wystarczyć na spłatę 30 mln zł kredytów (w ramach porozumienia z bankami). - Pozostałe zadłużenie (57 mln zł - red.) jest na racjonalnym dla spółki poziomie - twierdzi Bogusz Kruszyński, wiceprezes Redanu.