Francuska gospodarka w II kwartale rozwijała się najszybciej od pięciu lat. Filarami wzrostu były eksport i wydatki konsumpcyjne, którym sprzyjały piłkarskie mistrzostwa świata.

PKB Francji wzrósł o 1,2 proc. w porównaniu z I kwartałem, kiedy to zwyżkował o 0,5 proc. - poinformował w piątek krajowy urząd statystyczny Insee. Tak dobre dane w połączeniu z oznakami ożywienia gospodarczego w Niemczech, Belgii i Holandii mogą skłonić Europejski Bank Centralny do dalszego podnoszenia stóp. Argumentem za dokonaniem kolejnej podwyżki już na najbliższym posiedzeniu rady banku wyznaczonym na 31 sierpnia będzie też zapewne wyraźne zwiększenie wartości kredytów udzielanych zarówno konsumentom, jak i spółkom w całej strefie euro.

Dzięki przyspieszeniu u najważniejszych partnerów handlowych Francji jej eksport wzrósł w II kwartale o 2,8 proc. w porównaniu z poprzednimi trzema miesiącami. Produkcja przemysłowa zwiększyła się o 0,8 proc, a wydatki konsumpcyjne tylko na artykuły przemysłowe o 1,5 proc. Minister finansów Thierry Breton przewiduje, że w całym bieżącym roku francuski PKB wzrośnie od 2 do 2,5 proc., w porównaniu z 1,2 proc. w 2005 r. Za podwyżką stóp procentowych w strefie euro przemawia też inflacja w tym rejonie od półtora roku przekraczająca 2 proc. - poziom założony przez EBC. W lipcu stopa inflacji w całej strefie wyniosła 2,5 proc. W Niemczech ceny konsumpcyjne wzrosły w lipcu o 2,1 proc., w porównaniu z 2 proc. w poprzednim miesiącu.

Inwestorzy z rynku terminowego zakładają, że do końca roku EBC podniesie stopy do 3,5 proc., z obecnych 3 proc. Ekonomiści ostrzegają jednak, że w najbliższych miesiącach strefę euro czeka ponowne spowolnienie spowodowane rekordowymi cenami ropy naftowej i umocnieniem euro w stosunku do dolara.

Bloomberg