Zagadką jest tylko skala korekty w górę, samo przeszacowanie jest bowiem raczej przesądzone. - Najpierw o zmianie prognozy chcemy powiadomić naszych nadzorców. Dopiero po tym chcemy przesłać komunikat na giełdę - mówi Jacek Faltynowicz, prezes Elektrobudowy. Najbliższe posiedzenie rady nadzorczej ma się odbyć na początku września. Zarząd planował, że w tym roku grupa kapitałowa zarobi 11 mln zł, (przy 382 mln zł przychodów). Po pierwszym półroczu ma 158 mln zł sprzedaży i 4,49 mln zł zysku netto.
W ostatnich tygodniach przedsiębiorstwo informowało o podpisaniu kontraktów w sumie na ponad sto milionów złotych. - Aktualnie nasz portfel zamówień przekracza 200 mln zł. To niespotykana wartość. Jest wyraźny trend w poprawie koniunktury na rynku. Coraz częściej wykonujemy duże zlecenia, których wartość przekracza 10 mln zł - twierdzi Jacek Faltynowicz.
Jego zdaniem portfel zamówień jeszcze się powiększy. - W najbliższych kilku miesiącach jeszcze nieraz poinformujemy o zdobyciu nowych kontraktów. Wiele wskazuje na to, że przyszły rok będzie jeszcze lepszy od bieżącego - przewiduje prezes spółki. Dlaczego tak sądzi?- Elektrownie bardzo szybko chcą modernizować swoje systemy średnich i wysokich napięć. To konsekwencja coraz większego zapotrzebowania na energię - komentuje prezes Elektrobudowy.
Ponad 90 proc. akcji spółki mają instytucje finansowe. - Chcielibyśmy, aby akcje firmy były bardziej płynne, jednak jest to zadanie trudne do zrealizowania. Nawet jeżeli pomyślelibyśmy o emisji papierów, to i tak wszyscy nasi inwestorzy finansowi skorzystaliby z prawa poboru, tak że procentowo free-float nie powiększyłby się. Dlatego nie sądzę, żeby nowa emisja była teraz rozważana, tym bardziej że nie potrzebujemy pieniędzy - konkluduje J. Faltynowicz.
Elektrobudowa specjalizuje się w usługach elektromontażowych. Wczoraj kurs spadł o 4,9 proc., do 78 zł.