Mijający tydzień obfitował w ważne dane ekonomiczne z całego świata. Dla naszego rynku obligacji szczególnie istotne były informacje dotyczace polskiej inflacji. Wskaźnik cen konsumpcyjnych opublikowany w środę okazał się wyższy od oczekiwań i wyniósł 1,1 proc. w skali roku, co spowodowało gwałtowną przecenę polskich obligacji. Była to jednak reakcja krótkotrwała i już po chwili nasz rynek zaczął się umacniać, podążając w ślad za silnym rynkiem obligacji niemieckich i amerykańskich. W czwartek inwestorzy odpoczywali po tej krótkiej wymianie ciosów, oczekując piątkowej publikacji danych o produkcji i jej cenach w Polsce. Główny Urząd Statystyczny poinformował, że ceny produkcji sprzedanej przemysłu wzrosły o 3,5 proc., licząc rok do roku. Były to dane wyższe od oczekiwanych, co pociągnźło ceny obligacji w dół. Kolejny raz była to reakcja chwilowa i rentowność obligacji na zakończenie dnia wróciła w okolice swoich wyjściowych poziomów.

Wygląda na to, że mijający tydzień był jedynie kilkudniowym sparingiem dla powracających na rynek inwestorów, a kierunek ruchu wyznaczą nadchodzace dni.