W dalszym ciągu trudno jest o klarowniejszą prognozę notowań dolara na świecie. Z jednej strony utrzymuje się wśród inwestorów przekonanie, że stopy procentowe w USA osiągnęły już maksimum w tym cyklu, co tworzy negatywny nastrój wokół amerykańskiej waluty, z drugiej spadek notowań pozostaje dość umiarkowany. Euro wciąż nie może sobie poradzić z kluczową barierą w postaci majowego szczytu, znajdującego się przy 1,293 USD. Wczoraj mieliśmy próbę przedostania się ponad ten poziom, ale popyt na dolara w popołudniowej części sesji nie pozwolił na jego przebicie. Do rozstrzygnięcia zatem nie doszło. Niewielka liczba publikowanych w tym tygodniu danych gospodarczych nie ułatwi go. Niewykluczone więc, że kolejne dni upłyną na stabilizacji w okolicy 1,28 USD za euro.To, jak dalej będzie zachowywał się dolar, ma duże znaczenie z punktu widzenia wartości złotego, gdyż od pewnego czasu znów wróciła wyraźna korelacja między naszą i wspólną walutą. Wczoraj złoty zyskiwał w ślad za idącym w górę euro, ale ten wzrost niewiele zmienił w obrazie rynku. Dolar broni się ponad barierą 3 zł. Wyjście ponad 3,05 zł oddaliłoby zagrożenie jej przebiciem.