Reklama

Tłok na rynku sprzętu AGD w Polsce

Ruszają dwie nowe fabryki AGD. Producenci zagraniczni zwiększają sprzedaż, a Amica traci udziały w polskim rynku

Publikacja: 23.08.2006 07:28

Konkurencja giełdowej Amiki staje się coraz silniejsza. Już na początku września oficjalnie ruszy we Wrocławiu nowa fabryka sprzętu AGD, wybudowana przez drugiego co do wielkości producenta w Polsce - firmę Fagor Mastercook (dawniej Wrozamet). Cała inwestycja pochłonie do 2008 r. 31 mln euro. Wczoraj Electrolux zapowiedział, że w paędzierniku ruszy jego czwarta fabryka.

Fagor postawił całkowicie nową fabrykę pralek i lodówek oraz zmodernizował linię produkcyjną kuchenek. Wrocławski zakład ma stać się także centrum produkcyjnym dla Europy - aż 80 proc. wyrobów ma trafiać za granicę. Podobnie działa Electrolux - większość produkowanego w Polsce sprzętu sprzedaje do innych krajów.

Polska szybko staje się europejskim centrum AGD. Trafia do nas większość inwestycji z tego segmentu w regionie. Nasz rynek oceniany jest jako chłonny, a w niektórych obszarach nasycenie jest jeszcze słabe. Swoje fabryki mają tu m.in. LG Electronics, BSH (Bosch Siemens), Indesit, Electrolux. Tymczasem Amica powoli, lecz systematycznie traci swoje udziały.

Rynek przyspieszył

W drugim kwartale 2006 r. sprzedaż sprzętu AGD w Polsce w porównaniu z pierwszym kwartałem wzrosła wartościowo aż o 9,5 proc., osiągając ponad 634 mln zł. W całym półroczu wartość sprzedaży (według faktur) całej branży wyniosła ponad 1,2 mld zł. To dobry wynik po ubiegłym roku, kiedy rynek zanotował spadek. Także najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują wzrost sprzedaży i dobrą koniunkturę w branży. Według danych GUS, produkcja pralek w pierwszej połowie roku wzrosła nawet o 60 proc.!- Analitycy przewidywali 10-proc. wzrost wolumenu sprzedaży w całym 2006 r. Wzrost będzie jednak wyższy - mówi Jan Okoń, dyrektor generalny Candy Polska.- Składa się na to kilka czynników: spadek cen detalicznych (średnio o 15 proc. w ciągu ostatniego roku), pojawianie się nowych producentów oraz dynamiczny rozwój wielkopowierzchniowych sklepów z elektroniką użytkową i sprzętem AGD - mówi Jan Okoń.

Reklama
Reklama

Powszechnie panuje opinia, że obecny boom na rynku mieszkaniowym pomaga producentom AGD. Nie potwierdza tego Amica, która nadal zachowuje pozycję lidera z 13,9- -proc. udziałem w rynku, jednak w każdym raporcie melduje o utracie "kawałka tortu". - Nie obserwujemy dużego powiązania między koniunkturą na rynku mieszkaniowym a sprzedażą AGD. Sprzęt dla nowych mieszkań nie stanowi dużego udziału w całej sprzedaży - uważa Jacek Rutkowski, prezes Amiki.

Wpływ budownictwa

Inne obserwacje ma Electrolux, który planuje produkować w czterech polskich fabrykach ok. 2,5 mln sztuk sprzętu rocznie. - Zdecydowanie taki związek istnieje. Szczególnie dotyczy to produktów do zabudowy. Należy zaznaczyć, że popyt na urządzenia AGD idzie w ślad za rozwojem rynku mieszkaniowego z półrocznym - rocznym opóźnieniem - mówi Magdalena Bulera, rzecznik prasowy Electroluksa. Z tego można wnioskować, że dobra passa dla sprzętu gospodarstwa domowego potrwa jeszcze długo. Jednak Jacek Rutkowski nie spodziewa się, że rynek zacznie rosnąć szybciej. - Rynek AGD jest nasycony w podstawowych grupach asortymentowych. Wyjątkiem są zmywarki. Nie należy zatem spodziewać się istotnej zmiany w trendzie wzrostu rynku z lat ubiegłych - mówi J. Rutkowski.

Polacy lubią tanio

Coraz większy udział w rynku mają producenci tańszego sprzętu - m.in. chiński Haier i tureckie Beko, którego sprzedaż w Polsce w ciągu pięciu lat wzrosła czterokrotnie.

- Faktycznie, dla polskich konsumentów głównym czynnikiem skłaniającym do zakupu jest cena - mówi Jan Okoń. Jego zdaniem, tendencję tę pogłębiają hipermarkety, które zamawiają tylko najtańszy sprzęt, a w ślad za nim najtańszych produktów domagają się sklepy specjalistyczne. Podobnie uważa szef Amiki. - Sadzę jednak, że wraz z rozwojem gospodarczym i wzrostem zamożności społeczeństwa już niedługo Polacy będą coraz częściej brali pod uwagę takie zalety jak energooszczędność, ergonomia, funkcjonalność czy design nowego sprzętu AGD - mówi Jan Okoń.

Reklama
Reklama

Komentarz

Katarzyna Latek

"Parkiet"

Amica w ogonie za konkurencją, traci udziały

Amica nadal jest liderem, przynajmniej według własnych danych. W każdym raporcie rocznym podaje, że "nieznacznie straciła udziały rynkowe". W sprawozdaniu za 2005 r. ten "nieznaczny" spadek spowodował, że spółka zamiast 18,7 proc. rynku na koniec 2004 r. miała 17 proc. Na koniec czerwca jej udział wynosił już tylko 13,9 proc. Czy to tylko "nieznaczna" utrata? Amica tłumaczyła słabsze wyniki za ubiegły rok spadkiem wielkości całego rynku i popularnością tanich produktów konkurencji. Jednocześnie zapowiadała wprowadzenie tańszego sprzętu, co miało poprawić rezultaty w tym roku. Na razie efektów nie widać. W drugim kwartale spadł firmie udział eksportu w przychodach. Szansą Amiki może stać się planowany zakład w Rosji i podbój wschodniego rynku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama