Gdy przedwczoraj posłowie LPR przedstawiali projekt uchwały o rozliczeniu prywatyzacji, nie chcieli ujawnić, jakich konkretnie spółek ma on dotyczyć. Wczoraj w "Trójce" wicepremier Roman Giertych ujawnił niektóre plany Ligi. Przypomniał o raporcie komisji śledczej ds. PZU, która stwierdziła, że umowa prywatyzacyjna ubezpieczyciela jest nieważna. Zapisy umowy dawały kontrolę nad PZU holenderskiemu Eureko. Do dziś jednak władza nad PZU leży w rękach Skarbu Państwa (55 proc. akcji PZU).

Zdaniem Giertycha, nieprawidłowości można też doszukiwać się przy prywatyzacji Polskich Hut Stali. Jak powiedział wicepremier, prywatyzacja PHS odbyła się z naruszeniem podstawowych interesów kraju. Giertych zapowiedział, że będzie w sprawie uchwały rozmawiał z premierem Jarosławem Kaczyńskim i liczy, że premier poprze działania Ligi. Wojciech Wierzejski, poseł LPR, zaznaczył w rozmowie z "Parkietem", że głównym obiektem zainteresowania Ligi są spółki paliwowe, energetyczne oraz banki. Poseł LPR bez wahania mówił o nacjonalizacji spółek sprywatyzowanych z naruszeniem prawa. - Jest to raczej uchwała ideologiczna - powiedział Przemysław Gosiewski, minister w Kancelarii Premiera. Zaznaczył, że PiS nie zależy na wprowadzaniu jakichkolwiek nadzwyczajnych środków prawnych tylko po to, by rozliczyć prywatyzację. - Są odpowiednie zapisy w kodeksie cywilnym, które regulują takie kwestie - wyjaśnia.

Analizę prywatyzacji banków mogą ułatwić posłom prace komisji śledczej, badającej przekształcenia własnościowe w polskich bankach. - Jeśli uchwała LPR wejdzie w życie, to oczywiście nasze prace mogą pomóc w analizie prywatyzacji banków - mówi Artur Zawisza z PiS, szef "bankowej" komisji śledczej. - Nie znaczy to oczywiście, że komisja zacznie pracować wyłącznie na potrzeby uchwały Ligi - mówi Zawisza. Jak dodaje, trudno wyobrazić sobie wielką akcję polityczną na rzecz zbadania wszystkich prywatyzacji. - Nie można decydować się na taką akcjź bez analizy skutków politycznych i gospodarczych, jakie może ona za sobą nieść - dodaje.