Reklama

BGŻ stara się o nowych klientów

Bank Gospodarki Żywnościowej chce do końca 2008 r. znacząco zwiększyć udział w rynku obsługi firm i rolników

Publikacja: 24.08.2006 07:40

BGŻ stawia na obsługę niewielkich podmiotów gospodarczych - od mikrofirm, przez rolników (ale interesuje się tymi, którzy prowadzą większe gospodarstwa), po małe i średnie firmy. Idzie w ślady holenderskiego Rabobanku, który jest posiadaczem ponad 35 proc. jego akcji (i obligacji zamiennych, które - gdyby mogły być wymienione na akcje dziś, a nie za przeszło sześć lat, jak przewidziano w warunkach emisji - zwiększałyby jego udział w kapitale do 40,3 proc.). W obsłudze rolnictwa i średnich firm na swoim rynku Rabo jest potentatem (w Holandii działają trzy duże banki).

Ambitne cele

Waldemar Maj, wiceprezes BGŻ, zapowiedział na wczorajszym spotkaniu z dziennikarzami, że bank chce przez niewiele ponad dwa i pół roku podwoić udział w rynku mikroprzedsiębiorstw (firm, których roczne obroty nie przekraczają 3 mln zł). W tej chwili z usług tego banku korzysta ok. 35 tys. mikrofirm, co daje niespełna dwuprocentowy udział w rynku.

W sektorze małych i średnich firm (dla BGŻ to podmioty, których roczne obroty są wyższe od 3 mln zł, ale nie dochodzą do 40 mln) pozycja banku jest już lepsza. BGŻ szacuje swój udział na prawie 8 proc. I tu ma być lepiej. Zdaniem W. Maja, BGŻ powinien znaleźć się w pierwszej trójce banków obsługujących niewielkie firmy.

Bank najlepiej radzi sobie w obsłudze rolników, ale tych, których gospodarstwa przekraczają 50 hektarów. Jego udział wynosi 16 proc. I tu ma być jednak dużo lepiej. Zdaniem członka zarządu BGŻ, udział w tym segmencie rynku powinien być podwojony.

Reklama
Reklama

Blisko klientów

Jak to wszystko osiągnąć? Bank proponuje rolnikom i małym firmom proste i tanie pakiety produktów, skonstruowane wokół rachunku bieżącego. Do oferty wprowadzono również kilka rodzajów kredytów. Ich podstawowe zalety to prostota (np. klient nie musi przedstawiać biznesplanu na kilka najbliższych lat) i dostępność (przy mniejszych kredytach decyzja jest podejmowana nie w centrali, a na szczeblu oddziału - w zdecydowanej większości banków proces kredytowy jest mocno scentralizowany).

Bank zdecydował się także zastosować proste, ale dość ciekawe sposoby na dotarcie do potencjalnych klientów. Na przykład: kredyty dla rolników promuje poprzez spotkania organizowane wśród potencjalnych klientów za pośrednictwem... sołtysów. Czy to wypali? Prezes Maj jest przekonany, że gdy rolnicy za kilka tygodni zejdą z pól i zaczną się zastanawiać nad sfinansowaniem prac w kolejnym roku, portfel kredytowy BGŻ wyraźnie się powiększy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama