Giełdowi gracze od miesięcy czekają na wiadomości o zapowiadanych przejęciach. Drozapol pod koniec kwietnia poinformował o podpisaniu listu intencyjnego w sprawie zakupu 33 proc. udziałów legnickiego Cynk-Malu. Drozapol liczył na finalizację transakcji w czerwcu, jednak negocjacje wciąż trwają. - Nie osiągnęliśmy jeszcze porozumienia w kwestii wycen obu firm - mówi Grzegorz Dołkowski, wiceprezes Drozapolu. Właściciele Cynk-Malu w zamian za udziały w swojej firmie mają bowiem dostać nowe akcje bydgoskiej spółki. - Zgodnie z zapisami w liście intencyjnym, termin rozmów upływa 30 września - mówi G. Dołkowski. Nie można wykluczyć, że spółki siź nie dogadają.

Nawet jeśli negocjacje z legnickim producentem drutu zakończą się fiaskiem, Drozapol nie zrezygnuje z przeprowadzenia emisji. - Rozwijamy się organicznie i potrzebujemy środków obrotowych - mówi G. Dołkowski. Źeby korzystać z koniunktury w branży, spółka inwestuje w sieć sprzedaży i zatrudnia nowych handlowców. Czy to znaczy, że ostygły jej ambicje konsolidowania branży? - Strategia się nie zmienia. Trochę przesuwamy akcent. Jak widać, wyniki finansowe można poprawiać przez rozwój organiczny. To także mniej kosztuje i jest obciążone mniejszym ryzykiem, niż w przypadku akwizycji - mówi G. Dołkowski. - Przejęcia to długi i żmudny proces. Właścicielom, którzy często budowali firmę od podstaw, ciężko się rozstać z pakietem kontrolnym - dodaje.

Drozapol myśli o emisji z prawem poboru skierowanej głównie do inwestorów finansowych. Zostałaby przeprowadzona jeszcze w tym roku. Jaka byłaby jej wielkość? Spółka do 2008 roku chciałaby zainwestować w rozwój organiczny i przejęcia ok. 100 mln zł. - Ustalimy to, być może będzie kilka transzy. Chcielibyśmy jednak przygotować tylko jeden prospekt - mówi G. Dołkowski. Wcześniej była mowa o tym, że zarząd byłby upoważniony do kilkakrotnego podnoszenia kapitału w ramach kapitału docelowego. Spółka wyemitowałaby maksymalnie 20 mln akcji, żeby obecni właściciele - prezes Wojciech Rybka z żoną - zachowali większość na WZA. Teraz kontrolują 72 proc. kapitału i 83 proc. głosów. Kapitał dzieli siź na 19,99 mln akcji.

- Tegoroczne wyniki będą rekordowe. Ceny wyrobów hutniczych nie wahają się, tylko stale rosną - mówi G. Dołkowski. Przedsiębiorstwo osiąga trzy razy wyższe marże niż w I kwartale tego roku. Dlaczego nie podaje już miesięcznych wyników sprzedaży? - Informowaliśmy o wielkości obrotów, jeśli odbiegały od przeciętnych. Rekordów nie bije się co miesiąc - wyjaśnia G. Dołkowski. W tym kwartale na wyniki wpłynie sprzedaż zbrojeń budowlanych, uruchomiona w lipcu. Po półroczu obroty spółki wynoszą 56,1 mln zł, a zysk netto 2,2 mln zł.