Pogorszenie koniunktury giełdowej sprawiło, że tempo wzrostu oszczędności gospodarstw domowych było w II kwartale mniejsze niż w pierwszych trzech miesiącach br. - wynika z raportu, opublikowanego wczoraj przez firmę Analizy Online. Od stycznia do końca marca indeks WIG 20 zyskał 6,3 proc., tymczasem w końcu czerwca był praktycznie taki sam jak na początku kwietnia. Spadki na giełdzie i na rynku długu w maju i czerwcu przyczyniły się do zmniejszenia zasobów inwestorów. W efekcie - jak podała firma - w II kw. wartość oszczędności zwiększyła się o 13,5 mld zł. W poprzednich trzech miesiącach wzrost był dwa razy większy.

"W drugim kwartale 2006 roku mieliśmy do czynienia z sytuacją ostatnio dość nietypową - według naszych szacunków łączna wartość wpłat wniesionych do poszczególnych form oszczędzania przekroczyła nominalny przyrost oszczędności. A to oznacza, że łączny zysk ze wszystkich segmentów oszczędności był ujemny" - zwrócili uwagę autorzy raportu. Według nich, klienci najchętniej przynosili pieniądze do banków. Kolejne pozycje zajęły fundusze emerytalne, fundusze inwestycyjne oraz ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe. Gospodarstwa domowe ograniczały natomiast samodzielne inwestycje w akcje spółek giełdowych, a także w obligacje i bony skarbowe.

Według spółki Analizy Online, oszczędności gospodarstw domowych wynosiły w końcu czerwca 512,5 mld zł. Były o 18,7 proc. większe niż rok wcześniej. Roczna dynamika przyrostu oszczędności była największa od 2000 r. Do przyrostu oszczędności przyczynia się poprawa sytuacji konsumentów, o której świadczy m.in. wzrost wynagrodzeń i spadek bezrobocia, a także wpływy z dochodów uzyskiwanych za granicą.

PAP