Reklama

Ford wyjedzie z giełdy?

Ford może wyjść z giełdy i przekształcić się w spółkę prywatną. Ma to pomóc w spokojniejszej restrukturyzacji koncernu

Publikacja: 26.08.2006 08:22

Według anonimowych źródeł, cytowanych przez amerykańskie dzienniki, za taką opcją opowiada się rodzina Fordów, która za wszelką cenę chce uratować zagrożony bankructwem koncern. Fordowie kontrolują co prawda zaledwie 5 procent udziałów w spółce, ale dzięki uprzywilejowanej kategorii akcji posiadają około 40 procent głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. - Rodzina jest zdecydowana, aby przedyskutować wszystkie możliwe opcje - twierdzi anonimowe źródło.

Jedna czwarta Chryslera

Wyjście z giełdy pozwoliłoby Fordowi na skupienie się na poprawie sytuacji finansowej spółki, bez oglądania się na naciski ze strony banków i funduszy inwestycyjnych, domagających się szybkiego wzrostu wartości rynkowej koncernu. Według szacunków Thomson Financial, poważniejsze pakiety akcji Forda posiada obecnie około 600 firm i banków inwestycyjnych oraz około 800 funduszy. Ich przedstawiciele nie ukrywają rozczarowania z powodu niespełnionych przez dyrektora koncernu Billa Forda obietnic poprawy wyników tego drugiego co do wielkości producenta samochodów w Stanach Zjednoczonych.

Wykupienie akcji spółki byłoby prze obecnym kursie giełdowym Forda (ok. 7,80 dolarów za papier) operacją stosunkowo tanią i kosztowałoby prywatnych inwestorów 13,3 mld USD. Dzisiejsza kapitalizacja rynkowa Forda stanowi około 25 procent wartości Chryslera, najmniejszego z czterech członków tzw. wielkiej trójki, więc niedowartościowany koncern może być dobrą inwestycją dla prywatnych firm.

Nowy plan restrukturyzacji

Reklama
Reklama

Ford przedstawił w styczniu bieżącego roku drastyczny plan restrukturyzacji "Way Forward", obejmujący m.in. zwolnienie ponad 30 tysięcy pracowników i zamknięcie kilkunastu zakładów produkcyjnych. Nie powstrzymało to jednak procesu staczania się w przepaść i pierwsze półrocze Ford Motor zamknął ze stratą 1,4 miliarda dolarów. Spadająca sprzedaż nowych aut Forda zmusiła jednak koncern do obniżenia produkcji i rewizji realizowanego programu poprawy sytuacji finansowej firmy. - Zmniejszenie produkcji będzie miało znaczący, negatywny wpływ na utrzymanie przez Forda płynności finansowej w czwartym kwartale - ostrzega w rozmowie z "Parkietem" analityk Standard & Poors Robert Schulz. W krótkim terminie koncernowi nie powinna jednak grozić niewypłacalność - uspokaja S&P.

We wrześniu ma zostać przedstawiony nowy, jeszcze bardziej drastyczny plan restrukturyzacji koncernu, nad którym pracuje były bankier z Goldman Sachs Kenneth Leth.

Jaguar na sprzedaż?

Jedną z opcji rozważanych przez szefów Forda jest sprzedanie mniej dochodowych marek, takich jak Jaguar. Wstępne zainteresowanie przejęciem Jaguara (ale bez marki Land Rover) wyraziła prywatna brytyjska spółka JCB, produkująca między innymi ciężki sprzęt budowlany. Wśród potencjalnych nabywców Jaguara wymieniany jest także koreański koncern Hyundai. Bez wątpienia nowy plan Forda przewidywać będzie jeszcze głębsze cięcia w zatrudnieniu oraz zamknięcie kolejnych fabryk.

Poważną opcją jest także nawiązanie partnerskiego sojuszu z innymi globalnymi producentami samochodów. Na podobny krok zdecydował się największy koncern wielkiej trójki - General Motors, który postanowił nawiązać współpracę z Renault i Nissanem. Jeśli Ford będzie realizować analogiczny scenariusz, na globalnym rynku samochodowym może dojść do wielkiej konsolidacji.

Nowy Jork

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama