Czwartkowy slalom między dobrymi i złymi wiadomościami główne amerykańskie indeksy zakończyły symbolicznymi wzrostami. W piątek gracze oczekiwali na wieści ze stanu Wyoming, gdzie w Jackson Hole, jak co roku, odbywało się sympozjum organizowane przez amerykański bank centralny. Początek handlu na nowojorskich giełdach był nieudany, ale później główne wskaźniki były na plusie, gdyż zrobił się ruch wokół naftowych gigantów Exxona i Chevrona, ale nie trwało to długo...

Na rynku od dłuższego czasu panuje niepewność, bo nie wiadomo, jak długo główna stopa procentowa utrzyma się na obecnym poziomie 5,25 proc. Fed ma dylemat, bo gospodarka zwalnia, a inflacja wciąż jest wysoka. 8 sierpnia oprocentowania funduszy federalnych nie podniósł, ale może to uczynić we wrześniu. Inwestorzy liczyli, że Ben Bernanke, szef Fed, nieco rozjaśni sytuację, ale się rozczarowali.

W Europie niemrawe rynki w górę ciągnął m.in. brytyjski gigant komórkowy Vodafone i belgijski Belgacom. Firmy te uzgodniły warunki transakcji o wartości 2 miliardów euro. Z powodu możliwej fuzji włoskich banków Intesa i Sanpaolo IMI duże powodzenie miały też walory innych przedstawicieli tego sektora. Inwestorzy liczą, że połączenie tych instytucji przyspieszy konsolidację na rynku włoskim i będą dalsze tego rodzaju transakcje w innych krajach. Odżyły spekulacje wokół możliwego przejęcia niemieckiego Commerzbanku, strategicznego akcjonariusza BRE Banku. Z tego powodu akcje Commerzbanku zyskały ponad 4 proc. Drożały też walory holenderskiego ABN Amro i brytyjskiego banku Barclay?s. Inwestorów zmobilizowała stacja CNBC, według której o przejęciach myśli Kenneth Lewis, szef Bank of America. Po dobrej stronie rynku był surowcowy gigant BHP Billiton, gdyż pojawiły korzystne prognozy dla rynku metali.

W Azji większość indeksów zwyżkowała. W Tokio główne wskaźniki spadły. Dużo zamieszania narobił bank inwestycyjny Lehman Brothers, który obniżył cenę docelową akcji Softbanku.