Od połowy kwietnia konsorcjum stworzone przez PricewaterhouseCoopers bada, czy i w jakich warunkach opłaca się Polskiemu Górnictwu Naftowemu i Gazownictwu importować skroplony gaz ziemny (LNG). Jednym z kluczowych elementów infrastruktury, która musiałaby powstać, gdyby zdecydowano się realizować projekt, jest gazoport. Budowa terminalu może kosztować nawet 400 mln euro, nic więc dziwnego, że sprawa jego lokalizacji wzbudza duże emocje.
Gdzie powstanie
gazoport?
PGNiG rozpatruje kilka możliwych lokalizacji gazowego terminalu. Najważniejsze to porty w Gdańsku i Świnoujściu. Spółka ma podpisane listy intencyjne w tej sprawie z władzami obu portów. Niewykluczone także, że terminal powstanie na otwartym morzu (poprzedni zarząd mówił też o lokalizacji poza granicami Polski). O tym, gdzie on stanie, ma przesądzić opłacalność projektu. Jednak czy na pewno?
Decyzja (nie) podjęta?