Kilka tygodni temu Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zainteresował się sposobem wyceny szkód przez PZU. Wątpliwości budzi m.in. rozliczanie napraw pojazdów. Postępowanie ma wyjaśnić, czy PZU, uwzględniając w wycenie szkód tańsze zamienniki, zamiast oryginalnych części, nie zaniżał wartości samochodów.
Okazuje się, że PZU nie jest jedynym zakładem, stosującym takie praktyki. - Mamy sygnały, że podobnie postępuje Warta - twierdzi Krystyna Krawczyk, dyrektor Biura Rzecznika Ubezpieczonych. Informacje potwierdza UOKiK. Jak podało "Parkietowi" Biuro Prasowe urzędu, są sygnały od konsumentów, że Warta rozlicza szkody komunikacyjne na niekorzyść klientów. - Sprawdzamy te informacje i jeśli się potwierdzą, to podobnie jak w przypadku PZU zostanie wszczęte postępowanie przeciwko Warcie - wyjaśnia Małgorzata Cieloch, szefowa Biura Prasowego UOKiK.
Więcej skarg na towarzystwa
W pierwszym półroczu 2006 r. do Rzecznika Ubezpieczonych wystąpiło ponad 3200 klientów. W analogicznym okresie 2005 r. było ich niemal o tysiąc mniej. - Spodziewam się, że do końca roku wpłynie ponad 6 tys. zażaleń - mówi Krystyna Krawczyk. Jej zdaniem, wzrost liczby skarg wcale nie wynika z hossy na rynku ubezpieczeń. - Najszybciej w Polsce rozwijają się polisy życiowe, a klienci towarzystw życiowych złożyli zaledwie nieco ponad 500 skarg. Ponad 2700 skarg złożono natomiast na ubezpieczycieli majątkowych - wyjaśnia K. Krawczyk.
"Liderem" jeśli chodzi o liczbę skarg od lat są ubezpieczenia komunikacyjne. Z 3200 skarg w tym roku ponad 63 proc. dotyczyło tych polis. Sporym problemem klientów jest tzw. "podwójne OC". - 1 stycznia 2004 r. zmieniły się przepisy m.in. w części dotyczącej trwania umowy OC, w związku ze zmianą właściciela auta. Wcześniej, jeśli kupowaliśmy samochód, polisa OC, którą wykupił poprzedni właściciel, wygasała po 30 dniach. Teraz, jeśli nie wypowiemy w ciągu 30 dni umowy OC zawartej przez poprzedniego, to działa ona nadal. - Klienci nie zdają sobie z tego sprawy i często wykupują drugą polisę u kolejnego ubezpieczyciela w przekonaniu, że stara i tak wygaśnie. Mają więc dwie polisy na jeden samochód. Jedno z towarzystw celowo utrudnia klientom unieważnienie starego OC, tak by klient nie zdążył tego zrobić w ciągu przepisowych 30 dni. - Mamy takie sygnały - potwierdza K. Krawczyk. - Póki nie wyjaśnimy sprawy, nie mogę ujawnić, który z ubezpieczycieli tak postępuje - dodaje.