Gorsze niż oczekiwano nastroje Amerykanów w pierwszych godzinach wtorkowych sesji przechylały szalę. Indeksy giełd nowojorskich spadały mimo dobrych dla gospodarki wieści o taniejącej ropie naftowej. Pieniądze tracili zwłaszcza posiadacze akcji spółek paliwowych, firm budowlanych oraz banków hipotecznych. Inwestorzy obawiają się, że dalej będzie się pogarszać sytuacja na rynku nieruchomości. Po informacjach o spadku sprzedaży domów, w tym tygodniu nastroje na rynkach mogą jeszcze bardziej pogorszyć dane o tempie wzrostu gospodarczego, sytuacji w branży przetwórczej i na rynku pracy. Europa przez pewien czas żyła pozytywnymi informacjami. Zgodnie rosły wszystkie główne indeksy osiemnastu giełd. Sytuacja zmieniła się po publikacji raportu Conference Board o tym, jak swoją gospodarkę oceniają konsumenci w USA. Po
17.00 na plusie było dwanaście giełd, a wśród spadkowiczów był Frankfurt i Oslo. Wcześniej uwaga graczy koncentrowała się na takich firmach, jak londyńska Antofagasta, właścicielka chilijskich kopalń
miedzi. Spółka ta drożała, gdyż
poprawiła wyniki bardziej niż
prognozowali analitycy. Pozytywnie zaskoczyła też firma CHR z Dublina, trzeci w Europie producent materiałów budowlanych. British Airways korzystały z tańszej ropy i w towarzystwie Air France-KLM oraz