Alchemia w najbliższych dniach złoży Skarbowi Państwa nowe, poprawione oferty na kupno Walcowni Rur Jedność oraz Walcowni Rur Andrzej.
- Chcielibyśmy jak najszybciej przejąć oba przedsiębiorstwa. Ponadto deklarujemy, że w przypadku WRJ, od chwili gdy Skarb Państwa dałby nam zielone światło na przejęcie, w ciągu sześciu miesięcy ruszamy z produkcją. Nasza cena za majątek walcowni to 40 mln euro. Do tego zrealizowalibyśmy ogromny plan inwestycyjny - twierdzi Karina Wściubiak, prezes Alchemii. - Bardzo byśmy chcieli, żeby minister skarbu państwa pozytywnie rozpatrzył naszą nową ofertę. Gwarantujemy szybkie zatrudnienie w Siemianowicach ponad pół tysiąca ludzi - dodaje prezes Alchemii. Konkurentem spółki do kupna WRJ jest rosyjska Sinara Trading.
Alchemia nie ustaje też w zabiegach o kupno Walcowni Rur Andrzej. W tym przypadku o przedsiębiorstwo rywalizuje z niemieckim Maxem Aicherem. - Gdybyśmy kupili obie walcownie, stalibyśmy się największym polskim koncernem przetwarzającym Stal. Walcownie razem z Hutą Batory zatrudniałyby 2 tys. ludzi - dodaje K. Wściubiak.
Giełdowa Alchemia radzi sobie bardzo dobrze. Spółka, która w aktywach ma Hutę Batory, po pierwszym półroczu ma 47 mln zł zysku netto. Wcześniej prognozowała, że w 2006 r. zarobi 80-100 mln zł. - Drugie półrocze będzie na pewno lepsze i zyskowniejsze od pierwszego - mówi prezes Alchemii. Czy oznacza to, że spółka będzie korygować prognozę w górę? - Na razie na takie deklaracje jest stanowczo za wcześnie - ucina K. Wściubiak.