Biorąc pod uwagę, że WIG20 sięgnął wczoraj po wspomaganie (dozwolone) ze strony gospodarki, inwestorzy nie mogą, w przeciwieństwie Asafa Powella przywołać na usprawiedliwienie słabszego od oczekiwań wyniku, padającego deszczu. Dodatkowo RPP wygłosiła po posiedzeniu łagodny komunikat, co w istotny sposób wpłynęło na obniżenie rentowności krajowych obligacji. To też czynnik sprzyjający akcjom - zatem skalę zwyżki można zatem określić jako niewielką. Z punktu widzenia analizy technicznej sytuacja krótkoterminowa w istotnym jednak stopniu zmieniła się. Zamknięcie sesji wypadło ponad lokalnym szczytem z zeszłego tygodnia, obroty akcjami z WIG20 były najwyższe od dwóch tygodni. Żeby widoczny na wykresie kształt można było uznać za zapowiedź dalszej zwyżki zabrakło większej dynamiki i obrotów. Sygnał sprzedaży sprzeda kilku dni, którego wiarygodność można porównywać z obecną wskazówkę płynącą z analizy wykresu WIG20, okazał się zawodny. Zamiast dalszego spadku w okolice dołka z połowy czerwca otrzymaliśmy dość niepewny sygnał kupna. Nie zmienia ona w żaden sposób sytuacji indeksu w średnim terminie - tutaj WIG20 także znajduje się w trendzie horyzontalnym, w górnej części przedziału, którego indeks nie opuszcza od ponad trzech miesięcy. Roczna zmiana WIG20, jeszcze przed kilkoma miesiącami sięgająca 80 proc, od początku sierpnia oscyluje w przedziale 30-40 proc.
Najwyższe od dwóch lat tempo wzrostu gospodarczego nie był w stanie nadać większej dynamiki także notowaniom średnich i mniejszych spółek - i MIDWIG i WIRR zyskał mniej niż 1 proc.
O ile jednak MIDWIG od początku miesiąca znajduje się w głębokim marazmie, to WIRR stopniowo
zyskuje na wartości. Na zamknięcie wczorajszych notowań był najwyżej od trzech miesięcy i jest coraz
bliżej majowego wierzchołka. W trendzie wzrostowym znajduje się siła relatywna WIRR/WIG20, stopniowo wznosi się też wskaźnik WIRR/MIDWIG. Choć żaden