SkyEurope Airlines, słowackie tanie linie lotnicze, których akcje notowane są na giełdach w Warszawie i Wiedniu, podsumowały trzeci kwartał. Rok obrachunkowy firmy (2005/2006) trwa od października poprzedniego roku do końca września bieżącego. Od kwietnia do końca czerwca 2006 r. przychody spółki wyniosły ponad 44,6 mln euro. Strata netto w tym czasie sięgnęła 16,5 mln euro. W analogicznym okresie ubiegłego roku strata netto SkyEurope wyniosła nieco ponad 10 mln euro, przy 27,5 mln euro przychodów.
Przedstawiciele słowackiej firmy nie podają prognoz finansowych na najbliższe miesiące. Nieoficjalnie szacuje się jednak, że czwarty kwartał, czyli miesiące wakacyjne, powinien być znacznie lepszy od poprzedniego. O ile i czy firma pokaże zyski, na razie nie wiadomo.
Kiedy będą zyski?
- Lipiec tego roku był rekordowym miesiącem pod względem liczby przewiezionych pasażerów. Obsłużyliśmy prawie 350 tys. osób. Dla porównania, rok wcześniej było ich prawie o połowę mniej - twierdzi Eryk Kłopotowski, rzecznik spółki. Linie szacują, że w skali całego roku nie uda się utrzymać 45-proc. wzrostu liczby obsługiwanych pasażerów. Plany firmy zakładają jednak, że do 2010 roku liczba przewożonych osób będzie się zwiększać o około 30-35 proc. rocznie. - To całkiem realne plany, cały czas rozwijamy siatkę naszych połączeń i rozbudowujemy flotę - dodaje Eryk Kłopotowski
Plany i szacunki szefów firmy nie zrobiły jednak wrażenia na inwestorach. Wczoraj, po publikacji wyników finansowych, papiery niskokosztowego przewoźnika potaniały w Warszawie o ponad 10 proc. i kosztowały na zamknięciu sesji 7,5 zł, na giełdzie w Wiedniu akcje straciły ponad 5 proc. i płacono za nie 1,87 euro.