"Z całą pewnością tutaj nie ustąpię, bo tutaj chodzi o interes kraju" - powiedział premier w wywiadzie dla radiowej Trójki zapytany o to, czy ustąpi w sprawie budżetu Andrzejowi Lepperowi, jeśli wicepremier zagrozi, że nie poprze budżetu w głosowaniu.
"Realia są, jakie są. Możemy wydać ok. 240 mld, może uda się trochę więcej, a deficyt nie może być większy niż 30 mld zł" - powiedział Jarosław Kaczyński.
Pod koniec sierpnia szef Samoobrony zapowiedział, że ustawa budżetowa w obecnym kształcie jest nie do przyjęcia. Samoobrona domaga się m.in. zwiększenia budżetu resortu rolnictwa o ponad 3 mld zł, a głosowanie nad budżetem będzie "prawdziwym testem koalicji".
Premier Jarosław Kaczyński wielokrotnie zapowiadał, że dla jego rządu kluczowe będzie utrzymanie tzw. kotwicy budżetowej, wedle której deficyt nie może przekraczać 30 mld zł rocznie. Ma to być m.in. sposób na zadbanie o to, by złoty był mocny.
Kotwica ma zostać zachowana mimo, że w końcu lipca okazało się, iż dochody budżetu na 2007 rok zostały przeszacowane podczas sporządzania założeń w czerwcu - do 209 mld zł z 213 mld zł. Oznacza to, zdaniem premiera, że zmniejszeniu ulegną także wydatki - o 4 mld zł do 239 mld zł. (ISB)