Moja researcherka umówiła mnie z kandydatem, prezesem firmy handlowej. Trudno było namówić go na spotkanie, ponieważ nie ma motywacji do zmiany pracy. Twierdzi, że jej nie szuka.
Lekko spóźniony kandydat pojawia się nareszcie na spotkaniu i od razu mówi:
- Przepraszam za spóźnienie.
- Nie ma problemu. Dziękuję, że pan przyjechał. Przecież to ja poprosiłem o to spotkanie.
- Tak, to prawda. Nie szukam pracy, ale nie jest to powód, żeby zapominać o punktualności.