WIG20 praktycznie przez cały dzień systematycznie zyskiwał na wartości, by ostatecznie zakończyć dzień 3,9-proc. zwyżką. Osiągnął 3087 pkt. W największym stopniu przyczynił się do tego KGHM, który wzrósł o przeszło 6 proc. Wzięciem cieszyły się również akcje Pekao oraz PKO BP. Notowania pierwszych podskoczyły o 6,4 proc., drugich o 3,5 proc. PKN Orlen zwyżkował o 3 proc. W sumie ze 144 firm wchodzących w skład indeksu WIG podrożało 90. Obroty były wyraźnie wyższe niż na poprzedniej sesji. Jednocześnie jednak biorąc pod uwagę pokaźną skalę zwyżki, trzeba stwierdzić, że popyt na kolejnych poziomach cen nie napotykał większego oporu ze strony sprzedających. Zresztą tego w kontekście Święta Pracy w Stanach Zjednoczonych można było się spodziewać. Natomiast zaskoczeniem była aktywność kupujących. Stąd podstawowe pytanie, jakie pozostało po wczorajszych notowaniach, sprowadza się do prób rozszyfrowania, dlaczego i skąd na parkiecie tak nieoczekiwanie pojawił się pokaźny popyt. Sesje z drugiej połowy ubiegłego tygodnia wskazywały bowiem na wręcz coś przeciwnego.
Ropa najtańsza
od 2,5 miesiąca
Czym więc tłumaczyć ten nagły przypływ optymizmu? Bez wątpienia nie jest łatwo odnaleźć bezpośrednie przyczyny takiego zachowania. Nie wydaje się też, by ich wskazanie mogło w dużym stopniu pomóc w rozszyfrowaniu koniunktury na kolejnych sesjach. Zawsze takie zachowanie można wytłumaczyć spóźnioną reakcją na osiągnięcie w piątek przez giełdy w USA 3-miesiźcznych maksimów.
W zasadzie od wiosny inwestorzy działają w warunkach podwyższonej niepewności. Brakuje jednego klucza do interpretacji napływających na rynki sygnałów. Gorsze dane o stanie amerykańskiej gospodarki zwiększają prawdopodobieństwo, że cykl podwyżek stóp w USA już się zakończył, co skłania do optymizmu, ale z drugiej strony wzbudza obawy przed zwolnieniem tempa poprawy wyników przez przedsiębiorstwa. Taniejąca ropa pozwala wierzyć w odbudowanie kondycji amerykańskich konsumentów, ale równocześnie pogarsza nastawienie do spółek paliwowych. W wyniku trzyletniej hossy ich wpływ na poziom indeksów bardzo się zwiększył. W S&P Global 1200, indeksie największych firm świata, mają teraz pod względem kapitalizacji 9,8 proc. udziału, dwa lata temu było to 8,2 proc., a trzy lata temu 7,2 proc. Wczoraj ropa potaniała o 1,35 dolara, do 67,8 USD za baryłkę Brent i osiągnęła najniższą cenę od 11 tygodni.