Spółka GML (wcześniej Grupa Menatep), będąca głównym akcjonariuszem Jukosu, zażąda od rosyjskiego rządu aż 50 miliardów dolarów rekompensaty - poinformował "The Times".
Dawny rosyjski potentat naftowy został na początku sierpnia ogłoszony bankrutem, do czego doprowadziły gigantyczne zaległości podatkowe. Menatep od samego początku wysuwanych przez rosyjską skarbówkę żądań uznawał je za niesłuszne. - Kiedy nasi księgowi zakończą obliczenia, wartość naszych żądań może wzrosnąć do 50 mld USD - stwierdził Tim Osborne, prezes GML. Wcześniejsze roszczenia opiewały na 33,1 mld USD. Wówczas właściciele Jukosu wyliczali wartość aktywów spółki w oparciu o ceny ropy naftowej, wynoszące około 30 USD za baryłkę. Jednak w momencie wzrostu ceny do 70 USD władze GML postanowiły zwiększyć żądania.
Wniosek właścicieli Jukosu został skierowany do komisji ONZ ds. handlu międzynarodowego w Hadze i rozpatrywany będzie w oparciu o Europejską Kartę Energetyczną. Postanowienia dokumentu przewidują, że tego typu sprawy mogą zostać przekazane do kompetencji międzynarodowego sądu arbitrażowego.