"Mimo tego, iż w sierpniu rafineria była zaopatrywana droga morską, przerobiła więcej ropy niż w lipcu" - powiedział Woźniak na konferencji prasowej podczas konferencji prasowej w Krynicy.
"Prawie na pewno możemy powiedzieć, że do końca roku nic nie zmieni się z dostawami do Możejek, a prawdopodobnym terminem wznowienia dostaw drogą lądową jest zima" - powiedział też minister.
Po tym, jak operator rosyjskiego systemu ropociągów Transneft wstrzymał w sierpniu dostawy ropy dla Możejek, tłumacząc to awarią rurociągu, pojawiły się spekulacje, że PKN Orlen może zrezygnować z transakcji.
"Orlen nie powinien wycofywać się z Możejek. Mają port w Butyndze, dzięki któremu można zaopatrywać rafinerię w ropę" - powiedział w czwartek Woźniak.
O tym, że nie ma powodów, by PKN Orlen wycofał się z prywatyzacji rafinerii Możejki, pomimo kłopotów z dostawami surowca, mówili wcześniej m.in. minister skarbu Wojciech Jasiński oraz prezydent Lech Kaczyński.