W lipcu roczna stopa inflacji wynosiła w Estonii 4,5 proc. i w stosunku miesięcznym była ona w sierpniu o 0,8 proc. wyższa.
Estonia już raz przesunęła o rok termin przyjęcia euro, pierwotnie wyznaczony na 1 stycznia 2007 r. Ale przed tygodniem premier Andrus Ansip przyznał, że dotrzymanie tego nowego terminu jest "dość nieprawdopodobne" i jest "bardzo trudno" wyznaczyć konkretną datę przyjęcia wspólnej waluty.
Jednym z warunków wstąpienia do strefy euro jest inflacja nie przekraczająca bardziej niż o 1,5 pkt proc. rocznej średniej w trzech krajach Unii o najmniejszym wzroście cen. Estonii to się nie udało i na wiosnę jej rząd wycofał wniosek o akcesję.
Tylko Słowenia
Z krajów ubiegających się o wstąpienie do euro już od początku roku, jedynie Słowenia spełniła wszystkie wymagane warunki i za niecałe cztery miesiące pożegna się z tolarem.