Reklama

Polacy wrócą z Irlandii, gdy w kraju będą mogli dużo zarobić

Publikacja: 09.09.2006 08:58

Sukces gospodarczy Irlandii ma w Europie niemal bezprecedensowy charakter. Jak udało się dojść do tak dobrych wyników ekonomicznych?

W 1980 r. deficyt budżetowy kraju wynosił 6 proc., a dług publiczny 100 proc. produktu narodowego brutto i wciąż się podnosił, by w 1987 r. wzrosnąć do 150 proc. PNB. 11 proc. społeczeństwa było bez pracy i niemal przez całą dekadę bezrobocie rosło, a ludzie wyjeżdżali w poszukiwaniu zatrudnienia.

Zmiany zaczęły się właśnie w 1987 r., kiedy jako sekretarz partii Fine Gael zaproponowałem program reform gospodarczych. Byliśmy wtedy w opozycji, jednak popieraliśmy ustawy mniejszościowego republikańskiego rządu. Kamieniem milowym było porozumienie zawarte między związkami zawodowymi, pracodawcami i rządem. Państwo zobowiązało się, że obniży podatki, firmy, że w miarę wzrostu zysków zwiększą zatrudnienie, a ich pracownicy, nie będą żądać podwyżek.

Jakie były zachęty dla każdej ze stron, by wywiązać się z obietnic?

Wszyscy podpisali dokument i mieli trzymać się reguł gry. Każdy wiedział, że jeżeli wycofa się z danej obietnicy, druga strona też może ją złamać.

Reklama
Reklama

Porozumienie, choć przyniosło efekty, to nie uważam, że jest optymalnym rozwiązaniem dla gospodarki. Każdy konsensus jest ugodą stron. Najlepsze efekty przynoszą zdecydowane i radykalne reformy. Ich wyniki są widoczne najszybciej.

Czy Polska ma szanse stać się słowiańskim tygrysem? Jakie zmiany trzeba wprowadzić w pierwszym rzędzie?

Oczywiście, że sukces nie jest zarezerwowany wyłącznie dla Irlandii. Nie będę jednak udzielał rad rządzącym, bo co w danej sytuacji trzeba zrobić, by przyspieszyć rozwój gospodarczy, jest w miarę oczywiste. Uważam, że jeżeli pojawia się koniunktura polityczna dla zmian, to trzeba ją wykorzystać, a im bardziej kompleksowo to się zrobi, tym lepsze będą efekty.

Wielu ekonomistów twierdzi, że inwestorzy lokujący kapitał w Europie Środkowej zrobią lepiej, wchodząc do Polski lub Słowacji, gdzie rządzą populiści, ale gospodarka jest zdrowa, niż do borykających się z bliźniaczym deficytem Węgier, którymi rządzi stabilna koalicja. Może więc reformy nie są tak ważne?

Inwestorów przyciągają wyniki ekonomiczne, bo chcą uzyskać możliwie wysoką stopę zwrotu, a polska gospodarka rozwija się ostatnio bardzo dobrze i jest im w stanie zapewnić niezłe zyski. W tym kontekście polityka schodzi więc na dalszy plan. Istotna jest jednak przewidywalność działań rządu.

Co jakiś czas wraca w Polsce temat podatku liniowego dla osób fizycznych. Czy jest to lepsze wyjście niż stawka progresywna?

Reklama
Reklama

W Irlandii, zanim doszło do zmian, były cztery progi podatkowe. Po reformie zostały dwa. Podstawowa stawka wynosi 20 proc., a lepiej zarabiający odprowadzają do fiskusa 42 proc. wynagrodzenia. To rozwiązanie w Irlandii dobrze funkcjonuje. Nie można więc jednoznacznie stwierdzić, co jest lepsze.

W Polsce bezrobocie wciąż jest wysokie i według najnowszych danych wynosi 15,6 proc. W niektórych sektorach brakuje jednak ludzi, bo wyjechali do pracy za granicę. Jak ich zachęcić do powrotu?

Irlandia miała podobny problem na początku lat dziewięćdziesiątych, gdy wkraczała w okres przyspieszonego rozwoju. Z kraju w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych wyjechało wielu fachowców, których trudno było zastąpić.

Sytuacja zmieniła się piętnaście lat temu, kiedy ludzie zaczęli przyjeżdżać. Najpierw wracali nasi rodacy, później zaczęli imigrowali również mieszkańcy innych państw. Teraz największą grupę pracujących w Irlandii obcokrajowców stanowią Polacy. Do powrotu zmusić ich się nie da i nie trzeba próbować. Można się spodziewać, że gdy Polska stanie się atrakcyjnym dla nich krajem, wrócą bogatsi w zdobyte za granicą doświadczenie i przyspieszą wzrost gospodarczy w kraju.

Dziękuję za rozmowę.

Alan Dukes, były minister

Reklama
Reklama

finansów Irlandii, a obecnie

dyrektor generalny Irish

Institute of European Affairs

Fot. Archiwum

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama