Na szybkiej sprzedaży swojego pakietu akcji Dominetu zależy przede wszystkim amerykańskiemu funduszowi Merrill Lynch Global Emerging Markets Partners. Amerykanie, którzy mają 49 proc. akcji firmy Dominet (ta z kolei jest jedynym właścicielem banku o tej samej nazwie), zainwestowali w polską spółkę w lutym 2002 r., ale od razu określili perspektywę tej inwestycji na 4-5 lat. I teraz chętnie by z niej wyszli. Ze sprzedażą nie spieszył się natomiast drugi akcjonariusz Dominetu - Dorota Cacek (ma 51 proc. akcji). Jednak umowa zawarta cztery lata temu przez akcjonariuszy Dominetu zobowiązuje ich do wspólnego występowania wobec potencjalnych inwestorów i zaoferowania całego pakietu akcji Dominet Banku. - Takie rozwiązanie znacznie podnosi wycenę banku. Występując wspólnie akcjonariusze mogą uzyskać lepszą cenę niż w przypadku gdyby sprzedawali osobno - uważa Marcin Mazurek z firmy badawczej Intelace Research. Jego zdaniem, uwzględniając premię za przejęcie kontroli nad spółką, rynkowa wartość Dominet Banku może sięgnąć 700 mln zł.
Bank lub fundusz
- Jesteśmy zdecydowani sprzedać wszystkie akcje. Nie wykluczamy jednak, że pozostaniemy w banku jako mniejszościowy udziałowiec - przyznał przewodniczący rady nadzorczej Dominet Banku Sylwester Cacek (prywatnie mąż Doroty Cacek). Wszystko będzie zależało od tego, kto ostatecznie zostanie nowym inwestorem. Jeżeli będzie to bank, prawdopodobnie chodziłoby o zakup wszystkich akcji Dominetu. Jeżeli na inwestycję zdecydowałby się fundusz inwestycyjny (np. private equity czy venture capital), to Cackowie zostaliby w banku.
- Zainteresowanie zakupem Dominet Banku mogę określić jako duże. W ciągu ostatnich miesięcy spotkaliśmy się w sumie z prawie dwudziestoma inwestorami wyrażającymi gotowość nabycia banku. Wśród nich są zarówno banki działające już na polskim rynku, jak i jeszcze na nim nie obecne. Zgłosiło się też kilka funduszy inwestycyjnych - powiedział "Parkietowi" Sylwester Cacek. Ze względu na toczące się negocjacje nie chciał ujawnić potencjalnych inwestorów. Podobnie nie określił, kiedy może zamknąć się cała transakcja. - Może to potrwać kilka tygodni, jak i pół roku. Wszystkim nam zależy jednak, by odbyło się to jak najszybciej - dodał S. Cacek.
Samochody i koszykówka