Blisko 80 proc. Polaków nie zna lub zna bardzo słabo fundusze inwestycyjne. Z badań Gfk Polonia oraz Raiffeisen Capital Management wynika, że prawie połowa społeczeństwa to "konserwatyści", którzy najchętniej trzymają swoje pieniądze na książeczkach oszczędnościowych. Tylko 7 proc. z nas rozumie, na czym polega inwestowanie w fundusze.
Ośrodek badawczy, obok "konserwatystów" wyróżnił jeszcze trzy grupy inwestorów. Pod tym względem jesteśmy najmniej zróżnicowanym społeczeństwem w regionie.
Fundusze inwestycyjne mogłyby praktycznie nie istnieć dla grupy, którą nazwano "rozrywkowi" (16 proc. populacji). Są to osoby młode, mieszkające w małych miastach lub na wsi. Z produktów finansowych najczęściej wybierają książeczki oszczędnościowe i ubezpieczenia na życie.
Według badań Gfk Polonia, TFI mogą liczyć na razie jedynie na klientów określonych jako "żółtodzioby" lub "ostrożni". Ci pierwsi (22 proc.) stawiają na akcje, obligacje, fundusze inwestycyjne, ale to głównie studenci i osoby uczące się - osoby o niskich dochodach. "Ostrożni" zarabiają dużo i starają się różnicować ryzyko, jednak jest ich niewielu - około 4,5 mln (14 proc. populacji).
Na co zbieramy