Reklama

U sąsiadów ceny szybko rosną

Inflacja wzrosła w sierpniu w obu krajach. Zdaniem analityków, dalsza podwyżka stóp procentowych jest niemal pewna

Publikacja: 13.09.2006 08:40

Na Węgrzech ceny konsumentów, po lipcowym wzroście o 3 proc., zwiększyły się w następnym miesiącu o 3,5 proc. - Spodziewaliśmy się większej dynamiki inflacji już od paru lat i teraz to się stało - mówi Istvan Bedekovics z krajowego urzędu statystycznego. To największa zwyżka od września 2005 r., jednak dane nie zaskoczyły. Ekonomiści ankietowani przez Bloomberga prognozowali średnio podwyżkę cen o 3,6 proc., a bank inwestycyjny Goldman Sachs szacował, że towary będą kosztować o 3,2 proc. więcej niż przed rokiem.

Inflacja na Słowacji wyniosła 5,1 proc., co oznacza, że dobra konsumenckie drożały najszybciej od dwudziestu miesięcy. Dokładnie taki wzrost przewidzieli analitycy ankietowani przez Bloomberga.

Drożeją żywność i używki

Wyższa inflacja na Węgrzech to w znacznej mierze efekt podwyżek cen żywności - cukru, wieprzowiny i jaj. Sprzedawcy detaliczni zaczęli je podnosić w oczekiwaniu, że po planowanym wzroście podatków oraz cen energii zwiększą się ich koszty działalności.

Na Słowacji najbardziej podrożały papierosy, na które zwiększyła się akcyza, oraz napoje alkoholowe.

Reklama
Reklama

Stopy pójdą w górę

Na wysoką inflację zareagowała węgierska waluta, która podrożała wczoraj o 0,7 proc. i za euro trzeba było zapłacić 273,4 forinta. Analitycy tłumaczą taką reakcję rynku większymi oczekiwaniami inwestorów co do kolejnych podwyżek stóp procentowych w kraju. - Waluta jest coraz lepiej wyceniana. Kurs windują dane o wzroście cen - tłumaczy Nigel Rendell, ekonomista zajmujący się rynkami wschodzącymi w londyńskim Calyon. Twierdzi on, że do końca tygodnia pieniądz umocni się jeszcze bardziej i za euro wystarczy zapłacić 273 forinty.

Zdaniem Rendella, do końca tego roku można się spodziewać, że koszt kredytu na Węgrzech wzrośnie jeszcze o 50 pkt bazowych. Jeżeli tak się stanie, to stopy procentowe, już teraz najwyższe w Unii Europejskiej, osiągną poziom 7,75 proc.

Zdaniem analityków, w przyszłym roku pożyczki mogą być jeszcze droższe, ponieważ rząd Ferenca Gyurcsanya, który obcinając subsydia, chce do 2009 r. zmniejszyć deficyt budżetowy z ponad 10 proc. do 3,2 proc. PKB, wpłynie na zwyżkę cen elektryczności, leków i biletów transportu publicznego. Bank centralny będzie więc miał kolejny argument do podwyższania stóp. Słowacja chce w przyszłym roku zdusić inflację do 2 proc., by umożliwić sobie wejście do strefy euro dwa lata później. W takiej sytuacji bank centralny prawdopodobnie będzie musiał podnieść stopy.

W Polsce też podwyżka?

Dane o inflacji w Polsce zostaną przedstawione jutro, jednak, jak szacują ekonomiści ankietowani przez "Parkiet", ceny prawdopodobnie wzrosły w sierpniu o 1,4 proc., z lipcowego poziomu 1,1 proc. Nawet jeżeli ich prognozy się sprawdzą, to i tak nie będzie to dużo, ponieważ cel inflacyjny zakłada zwyżkę cen w granicach od 1,5 do 2,5 proc.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama