Goldman Sachs rozpoczął nowy sezon kwartalnych raportów amerykańskich spółek. Na pierwszy rzut oka wyniki mogły wydać się kiepskie - zysk firmy w II kwartale obrachunkowym (czerwiec-sierpień) spadł o 1 proc., do 1,59 mld USD, a przychody podskoczyły tylko o ok. 170 mln USD, do 7,46 mld USD. Jednak analitycy spodziewali się, że jeden z największych na Wall Street banków inwestycyjnych wypadnie znacznie słabiej, odczuwając w końcu skutki serii podwyżek stóp procentowych przez Rezerwę Federalną. To dlatego notowania papierów Goldmana rosły wczoraj o przeszło 3 proc., ciągnąc za sobą cały rynek. Pomógł też McDonald?s, który poinformował o sporym wzroście sprzedaży w sierpniu. W Europie przychody restauracji tej sieci podskoczyły o 8,8 proc. i był to siódmy z kolei miesiąc zwyżki. Papiery McDonald?s zdrożały w Nowym Jorku o ponad 1 proc.
Wieści ze spółek przyćmiły mało optymistyczny raport Departamentu Handlu, który poinformował o nowym, niespodziewanym rekordzie w amerykańskiej wymianie handlowej. Deficyt wyniósł w lipcu aż 68 mld dolarów, czyli o 5 proc. więcej niż miesiąc wcześniej i 1,4 mld więcej od poprzedniego rekordu z października zeszłego roku. Tylko w elektronicznym handlu jeszcze przed oficjalnym otwarciem giełd na rynek miały wpływ informacje o próbie ataku terrorystycznego na ambasadę amerykańską w Damaszku. Dzięki zwyżkom za Atlantykiem, na plus wyszły wczoraj także najważniejsze indeksy europejskie. Ostatecznie zyskały po ok. 0,8-1,3 proc.
Pozytywna rekomendacja od Credit Suisse podbiła notowania spółek technologicznych, takich jak niemiecki Infineon Technologies (wzrost prawie o 4 proc.) czy francuski Atos Origin. Zdaniem analityków, firmy z sektora high-tech będą korzystać na wprowadzaniu nowych produktów i dzięki temu staną się mniej podatne na wahania koniunktury gospodarczej.
Nokia i Ericsson, giganci w dziedzinie infrastruktury telekomunikacyjnej, zyskały dzięki informacjom o zawarciu intratnych kontraktów w Chinach i Pakistanie.