Rynek bardzo dobrze przyjął informację o połączeniu. Spekulacje na temat fuzji windowały ceny obu akcji spółek już od dwóch dni. Papiery Scanii podrożały o 18,7 proc., co dało wycenę firmy na poziomie 11,6 mld dolarów, a MAN o 4,1 proc.
Powstanie nowy gigant?
Niemiecka spółka jest teraz na trzecim miejscu pod względem wielkości produkcji pojazdów użytkowych w Europie (czołówka to DaimlerChrysler i Renault-Volvo). Ponieważ MAN wytwarza znacznie mniej autobusów i ciężarówek niż liderzy rynku, to nawet po przejęciu Scanii nie przeskoczyłby na wyższe miejsce w rankingu, jednak jego udziały w sprzedaży znacząco by się zwiększyły.
Obie spółki są obecne w Polsce, jednak na razie za wcześnie mówić, jakie skutki może wywołać planowane połączenie dla zakładów nad Wisłą. - Na konkrety trzeba będzie poczekać - mówi "Parkietowi" Andreas Lampersbach, rzecznik prasowy MAN. - Fabryki w Polsce są dla nas bardzo ważne, bo produkują 50 proc. pojazdów koncernu. Do połowy 2007 r. w Niepołomicach otworzymy nasz trzeci zakład w kraju - dodaje.
Akcje Scanii na sprzedaż