W poniedziałek, na konferencji prasowej, zarząd producenta miedzi przedstawi kilka propozycji zmian w zarządzaniu firmą. Spółka w piątek nie chciała podać konkretów.

Zarząd 18 września nie poinformuje o podniesieniu prognoz wyników finansowych na ten rok. Cały czas aktualny jest więc plan osiągnięcia w 2006 r. 3,38 mld zł zysku netto przy 10,19 mld zł przychodów ze sprzedaży. Nie należy też oczekiwać informacji w sprawie zmian w zbiorowym układzie pracy, choć zarząd KGHM spotkał się w tej sprawie z przedstawicielami związków zawodowych.

- Ze strony kierownictwa firmy nie padły żadne sugestie. Odnieśliśmy wrażenie, że to zarząd oczekuje od nas propozycji zmian, do których będzie się mógł ustosunkować - mówi Ryszard Zbrzyzny, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego.

Zarząd KGHM informował, że chciałby uzależnić zarobki pracowników od koniunktury na rynku miedzi i skończyć z dodatkowymi pensjami oraz obecnym systemem premii. Planował też zmianź wynagrodzenia za wnioski racjonalizatorskie. - Do końca miesiąca wraz ze związkami przedstawimy stanowiska. Później specjalna grupa robocza będzie rozważać wysunięte propozycje zmian w układzie pracy. Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych kilku miesięcy dojdziemy do porozumienia - twierdzi Alina Urban, doradca ds. mediów w KGHM.

W tym roku spółka wypłaciła już pracownikom nagrodę z zysku. Kosztowało ją to 100 mln zł. Pracownicy KGHM otrzymują w ciągu roku 14 pensji. Dodatkowo na ich konta wpływają premie. Średnia płaca w koncernie, który zatrudnia ponad 17 tys. osób, przekracza 6 tys. zł. Pracownicy mogą też wybrać swojego członka zarządu. W poniedziałek i wtorek trzej kandydaci (wszyscy związani z KGHM): Leon Budziłowicz, Andrzej Smoła i Andrzej Wasilewski, będą zbierać głosy (muszą zdobyć ich ponad 3 tys.). Rekomenduje ich ZZPPM, którego szefem jest poseł z SLD. Solidarność zapowiedziała bojkot wyborów, zaplanowanych na 18-19 października.