Minister finansów podpisał zarządzenie powołujące nowe ciało doradcze - Radę Rozwoju Rynku Finansowego. W jej skład wejdą przedstawiciele instytucji zrzeszających banki, SKOK-i, ubezpieczycieli, emitentów, domy maklerskie, doradców i pośredników finansowych, dilerów, fundusze inwestycyjne oraz towarzystwa emerytalne. Jeszcze we wrześniu do 26 podmiotów wysłane będzie zaproszenie do uczestnictwa w Radzie. Jej pracami kierować ma wiceminister finansów - prawdopodobnie Piotr Soroczyński. Oprócz niego stałymi członkami prezydium RRRF będą prezes Narodowego Banku Polskiego i przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego.
Rozmowa z całym rynkiem
Powołanie Rady to autorski pomysł szefa resortu Stanisława Kluzy. - Chcemy rozmawiać ze wszystkimi instytucjami, które poprzez swoje zaangażowanie mogą mieć wpływ na rozwiązywanie istotnych problemów rynku finansowego i stymulować jego wzrost - tłumaczy. Dotąd taką funkcję spełniać miała powołana pod koniec 2004 r. Rada Rynku Kapitałowego. Skupiała podmioty uczestniczące w obrocie giełdowym, monitorowała także wdrażanie rządowej strategii rozwoju rynku kapitałowego "Agenda 2010". S. Kluza chce jednak zająć się problemami innych rynków. Dlatego do czternastu organizacji będących członkami RRK dokooptowane będą: Krajowa Rada Biegłych Rewidentów, Izba Zarządzających Funduszami i Aktywami, Krajowy Związek Banków Spółdzielczych, Zarząd Krajowej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej, Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych, Polskie Stowarzyszenie Ekonomistów Biznesu, Polska Izba Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych, Izba Gospodarcza Ubezpieczeń i Obsługi Ryzyka oraz Polska Izba Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych. W przyszłości dołączyć mogą kolejne organizacje. - Formuła jest otwarta. Jeżeli zauważymy, że na rynku pojawią się nowe podmioty, to zmienimy zarządzenie - obiecuje S. Kluza.
Nowe tematy
Czym konkretnie zajmie się Rada? Ministerstwo Finansów chciałoby, aby poruszono zagadnienia rozwoju obrotu bezgotówkowego, prania brudnych pieniędzy, uprawnień klientów, a także kwestie podatkowe i rachunkowe, które utrudniają inwestowanie. W mniejszym stopniu RRRF dywagować ma o przyszłości warszawskiej Giełdy. - Strategia GPW to sprawa między samą Giełdą a resortem skarbu - przyznaje S. Kluza. Minister wolałby, by Rada zastanowiła się, jak sprawić, by wejście na parkiet było atrakcyjne dla większych podmiotów. - W gospodarce rynkowej giełda powinna dostarczać kapitału do rozwoju. Zadajmy sobie pytanie - czy dzisiaj GPW rzeczywiście temu służy. Mamy wprawdzie dużo emisji. Zauważmy jednak, że są to głównie małe i średnie spółki. Jest więc jeszcze wiele do zrobienia - tłumaczy.