"Od początku sesji mieliśmy do czynienia ze spadkami, które w trakcie sesji pogłębiły się. Spadki miały miejsce przy bardzo dużych obrotach na rynku akcji, co jest niepokojącym sygnałem" - powiedział Piotr Wiśniewski, analityk Domu Maklerskiego AmerBrokers.
Jego zdaniem, skoro ceny akcji spadły, a obroty były duże, to inwestorzy zaczęli wyprzedawać akcje.
"Negatywnym bohaterem sesji był KGHM, którego akcje spadły o 5,3%. Ma to związek z cenami miedzi na świecie, które nie zachowują się najlepiej. W przypadku tej spółki mieliśmy do czynienia z przeceną przy bardzo dużych obrotach" - powiedział Wiśniewski.
Jak podkreślił Wiśniewski, w środę nie najlepiej zachowywały się także giełdy w regionie, które zanotowały spadki.
"Mamy napięta sytuację polityczną i ekonomiczną w Budapeszcie, również w Moskwie i Pradze główne indeksy dziś spadały . Oznacza to, że sentyment do naszego regionu nie jest najlepszy. To nie wróży najlepiej sesjom w kolejnych dniach" - uważa analityk.