Reklama

Sokołów potrzebuje przejęć

Jeden z największych producentów mięsa w Polsce kupił właśnie upadły Pozmeat. Na tym nie poprzestanie. Chce przejmować kolejne zakłady. Zresztą nie ma innego wyjścia. Brakuje mu już wolnych mocy produkcyjnych

Publikacja: 23.09.2006 08:18

Potwierdziły się informacje "Parkietu", że Sokołów porozumiał się z wierzycielami Pozmeatu. Zgodę na zakup zakładu w Robakowie i jego marki musi jeszcze wydać sędzia komisarz. - Decyzję powinniśmy otrzymać w najbliższych dniach - zapewnia Bogusław Miszczuk, prezes Sokołowa.

Marka do odkurzenia

Pod względem mocy produkcyjnych Pozmeat ma być docelowo trzecim największym zakładem Sokołowa. Miesięcznie będzie wytwarzać 2 tys. ton mięsa i 2,5 tys. ton przetworów. Dzięki temu obroty grupy wzrosną w 2007 r. do 2 mld zł (1,5 mld zł w 2005 r.). Docelowo w zakładzie zatrudnionych będzie 500 osób. Cała grupa Sokołowa liczy dziś 5 tys. pracowników.

Zakład w Robakowie będzie sprzedawał produkty pod nazwą Pozmeat. - Marka ta jest w Poznaniu bardzo dobrze kojarzona. Liczy już 100 lat - twierdzi Mieczysław Walkowiak, wiceprezes Sokołowa ds. handlu i marketingu. Firma zamierza odświeżyć jej wizerunek i znów sprzedawać wyroby, z których wcześniej była znana (m. in. wątrobianka wędzona).

Konieczne inwestycje

Reklama
Reklama

Zarząd Sokołowa nie ujawnia, ile zapłaci za teren i zakład Pozmeatu w Robakowie koło Poznania. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że będzie to 17 mln zł. To nie koniec wydatków. Źeby uruchomić zakład - a spółka zamierza to zrobić na początku przyszłego roku - trzeba będzie w niego zainwestować ok. 10 mln zł. Poza tym Sokołów będzie musiał porozumieć się z tymi wierzycielami Pozmeatu, którzy nie zostali objęci postępowaniem upadłościowym. To oni są dziś właścicielami m.in. oczyszczalni ścieków czy linii ubojowej. Może to znacznie podwyższyć ostateczne koszty przejęcia zakładu.

Zarząd Sokołowa jest jednak spokojny. - Jeśli rozmowy z właścicielami urządzeń nie będą szły po naszej myśli, wstawimy tam własne maszyny - podkreśla B. Miszczuk. Przypomina, że Sokołów ma możliwość wstawienia do Pozmeatu urządzeń pochodzących z innych zakładów należących do grupy. Może też skorzystać z zasobów swojego właściciela - duńskiego Danish Crown. Łącznie, zanim Pozmeat zacznie przynosić zyski, Sokołów może zainwestować tam nawet 50-60 mln zł.

Szał zakupów

Zakup Pozmeatu nie zaspokaja apetytu Sokołowa na przejęcia. - Pracujemy dziś przy prawie maksymalnym wykorzystaniu mocy produkcyjnych. W tej sytuacji przejęcia są koniecznością - tłumaczy prezes B. Miszczuk. Firma jest zainteresowana zakładami położonymi tam, gdzie jej obecność jest relatywnie słaba (np. zachodnia część kraju) lub tymi, które mają dobry dostęp do surowca. - W Polsce jest sporo zakładów na krawędzi bankructwa, które można korzystnie kupić - zauważa M. Walkowiak. Ich trudności finansowe wynikają z ogromnych inwestycji w systemy sanitarne, które masowo przeprowadzały przed wejściem Polski do Unii Europejskiej. Firmy nie udźwignęły tego ciężaru.

Do kolejnych przejęć Sokołów zamierza wykorzystać środki własne. - Nasza sytuacja finansowa jest bardzo dobra. Mamy niskie zadłużenie - twierdzi Janusz Jastrzębski, wiceprezes ds. finansowych. W pierwszym półroczu 2006 r. grupa Sokołowa osiągnęła 774,4 mln zł przychodów, 25,9 mln zł zysku operacyjnego oraz 15,9 mln zł zysku netto.

Teraz dania gotowe

Reklama
Reklama

Kupno Pozmeatu pozwoli też Sokołowowi wejść do nowego segmentu - dań gotowych. - Pracujemy nad tym projektem. Nie ma jeszcze żadnych decyzji - mówi M. Walkowiak. Zakład mógłby zacząć je produkować już w marcu przyszłego roku. Jedna z możliwości zakłada przeniesienie całej produkcji dań gotowych z zakładów Danish Crown w Europie Zachodniej do Polski. Wyprodukowane w kraju dania byłyby sprzedawane na rynkach unijnych. - Polski rynek, w porównaniu z unijnymi, jest mało atrakcyjny - zauważa wiceprezes Walkowiak.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama