Zarząd Sokołowa nie ujawnia, ile zapłaci za teren i zakład Pozmeatu w Robakowie koło Poznania. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że będzie to 17 mln zł. To nie koniec wydatków. Źeby uruchomić zakład - a spółka zamierza to zrobić na początku przyszłego roku - trzeba będzie w niego zainwestować ok. 10 mln zł. Poza tym Sokołów będzie musiał porozumieć się z tymi wierzycielami Pozmeatu, którzy nie zostali objęci postępowaniem upadłościowym. To oni są dziś właścicielami m.in. oczyszczalni ścieków czy linii ubojowej. Może to znacznie podwyższyć ostateczne koszty przejęcia zakładu.
Zarząd Sokołowa jest jednak spokojny. - Jeśli rozmowy z właścicielami urządzeń nie będą szły po naszej myśli, wstawimy tam własne maszyny - podkreśla B. Miszczuk. Przypomina, że Sokołów ma możliwość wstawienia do Pozmeatu urządzeń pochodzących z innych zakładów należących do grupy. Może też skorzystać z zasobów swojego właściciela - duńskiego Danish Crown. Łącznie, zanim Pozmeat zacznie przynosić zyski, Sokołów może zainwestować tam nawet 50-60 mln zł.
Szał zakupów
Zakup Pozmeatu nie zaspokaja apetytu Sokołowa na przejęcia. - Pracujemy dziś przy prawie maksymalnym wykorzystaniu mocy produkcyjnych. W tej sytuacji przejęcia są koniecznością - tłumaczy prezes B. Miszczuk. Firma jest zainteresowana zakładami położonymi tam, gdzie jej obecność jest relatywnie słaba (np. zachodnia część kraju) lub tymi, które mają dobry dostęp do surowca. - W Polsce jest sporo zakładów na krawędzi bankructwa, które można korzystnie kupić - zauważa M. Walkowiak. Ich trudności finansowe wynikają z ogromnych inwestycji w systemy sanitarne, które masowo przeprowadzały przed wejściem Polski do Unii Europejskiej. Firmy nie udźwignęły tego ciężaru.
Do kolejnych przejęć Sokołów zamierza wykorzystać środki własne. - Nasza sytuacja finansowa jest bardzo dobra. Mamy niskie zadłużenie - twierdzi Janusz Jastrzębski, wiceprezes ds. finansowych. W pierwszym półroczu 2006 r. grupa Sokołowa osiągnęła 774,4 mln zł przychodów, 25,9 mln zł zysku operacyjnego oraz 15,9 mln zł zysku netto.
Teraz dania gotowe