Reklama

Fundusze nie stanieją

Obniżek opłat w funduszach nie będzie. Dlaczego? Bo zyski są tak wysokie, że klienci nie przejmują się wysokimi opłatami. Przedstawiciele TFI przyznają, że do obcięcia opłat może ich zmusić kryzys na giełdzie

Publikacja: 25.09.2006 10:26

Siedem lat temu autorzy raportu Stowarzyszenia Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych stwierdzili, że koszty ponoszone przez uczestników funduszy w Polsce są wysokie, ale powinny spaść, kiedy powiększą się aktywa TFI. Od tego czasu aktywa z 3,2 mld zł na koniec 1999 r. urosły do ponad 82 mld zł. Zyski TFI biją rekordy - w ubiegłym roku wyniosły 227 mln zł - to o ponad 60 proc. w porównaniu z 2004 r. Tymczasem opłaty za zarządzanie nie tylko się nie zmieniły, lecz w niektórych grupach produktów są nawet wyższe.

Droższe niż zagraniczne

Obecnie w funduszach akcji opłaty za zarządzanie sięgają 3-4 proc., a dystrybucyjne (prawie w całości idą do kieszeni pośredników) nie przekraczają 5 proc. Przy produktach inwestujących na rynku pieniężnym lub obligacji stawki są niższe - wynoszą 1-2,5 proc. W 1999 roku, według danych z Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami, maksymalne stawki dla funduszy akcji nie przekraczały 3 proc. W funduszach obligacji limit ten sięgał 2 proc.

Polskie fundusze są także droższe niż produkty zagranicznych firm.

- Maksymalne opłaty w przypadku dostępnych u nas funduszy akcji Franklin Templeton wynoszą 0,5-2,5 proc., a w funduszach obligacji zwykle poniżej 1 proc. Uwzględniam także te fundusze, które wymagają specjalistycznej wiedzy, np. inwestujące w surowce - mówi Tomasz Rzeski, doradca Xeliona. Do tego trzeba doliczyć jeszcze 5-5,75 proc. prowizji pobieranej jednorazowo przy kupnie jednostek.

Reklama
Reklama

Wejście funduszy luksemburskich miało sprowokować polskie TFI do obniżenia opłat. Mają one jednak niższe stopy zwrotu i są dystrybuowane przez niewielu pośredników.

Gorsze wyniki - niższe opłaty

Kiedy klienci mogą liczyć na obniżenie opłat w rodzimych TFI? Zdaniem Leszka Kasperskiego, dyrektora sprzedaży BZ WBK AIB TFI, najszybciej można się spodziewać zmian w tabelach opłat funduszy inwestujących nieagresywnie, np. rynku pieniężnego. Fundusze lokujące pieniądze klientów w bezpiecznych instrumentach finansowych osiągają już tak niskie stopy zwrotu, że narzucając duże koszty, przestałyby być konkurencyjne dla lokat bankowych.

Zdaniem Łukasza Świerzewskiego, doradcy Open Finance, polskie fundusze stanieją po wejściu Polski do strefy euro, bo będą musiały konkurować z zagranicznymi na jednolitym rynku.

Mariusz Staniszewski, prezes Noble TFI, twierdzi jednak, że towarzystwa nie zdecydują się na obniżenie opłat, dopóki klienci nie będą przyzwyczajeni do lokowania swoich oszczędności w funduszach inwestycyjnych. Chodzi o to, żeby nagłe pogorszenie wyników nie spowodowało ucieczki pieniędzy z TFI, ale przenoszenie pieniędzy z jednych kategorii lokat na inne.

Po cichu zarządzający przyznają, że najszybciej do zmniejszenia opłat mogą się przyczynić giełdowa bessa.

Reklama
Reklama

Komentarz

Mariusz Staniszewski

prezes Noble TFI

Rynek nie dojrzał do obniżki

Sądzę, że rynek polskich funduszy inwestycyjnych ciągle nie dojrzał do obniżki opłat. Aktywa krajowych funduszy rosną, ale wciąż ich poziom przypadający na jeden fundusz jest kilkukrotnie niższy od aktywów, które są zgromadzone w funduszach zagranicznych.

Kolejną kwestią są koszty usług depozytariuszy i agentów transferowych. Na rynku polskim jest tylko dwóch doświadczonych agentów transferowych: BRE i OFI. Dopóki nie

Reklama
Reklama

pojawi się konkurencja, usługi tego typu nie

będą tańsze.

Argumentem przemawiającym przeciwko obniżeniu opłat są

wysokie, w porównaniu z wynikami funduszy zagranicznych, stopy zwrotu. Pamiętajmy,

że tym, co się liczy dla klienta, jest wynik po odjęciu opłat, a zyski polskich funduszy, szczególnie akcyjnych, są ciągle wysokie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama